Życie u boku partnera pogrążonego w depresji…

b7b448f8c0a343199a8aae14af71541c

Dzielenie życia z osobą pogrążoną w depresji jest niezwykle trudne i zawiłe. Życie pogrążone w depresji, to nie to samo, co życie u boku fizycznego niedomagania.

Na początku zaistnienia problemu wiele osób nie zdaje sobie sprawy z jej powagi. Bliska osoba mylnie definiuje nowe zachowanie partnera, doszukując się innych podstaw owego zachowania. Niedomagający partner może zmienić rodzinne życie nie do poznania. Nowe życie u boku depresji jest bardzo niebezpieczne dla osoby chorującej, jak również dla jej najbliższych. Osoby współżyjące u boku chorego często wypełnione są negatywnymi emocjami. Pojawia się złość, gniew, frustracja, a nawet zawiść. Wszystkie te negatywne emocje pojawiają się w momencie gdy z całego serca pragniemy pomóc osobie pogrążonej w depresji, a ona wystrzega się pomocy jak ognia. Cokolwiek czynimy, by zmienić świat cierpiącego nie zmienia otaczającej rzeczywistości, tym samym my sami błądzimy.

Osoba cierpiąca na depresję chowa się za murami więzienia oddalonego od prawdziwego życia o kilka miliardów lat świetlnych. Jest to więzienie, które rządzi się swoimi własnymi prawami, jego zasady są nieodgadnione i niepojęte. Zimne mury przypominają epicentrum dziury wydrążonej w skale do której nie prowadzą żadne schody, a wyjście ewakuacyjne nie istnieje. Wiele osób nie jest w stanie pojąć destrukcyjnego obrazu depresji. Niemy krzyk o pomoc nacechowany jest jednocześnie odrzuceniem pomocy.

Każdy chorujący buduje swoje własne, indywidualne więzienie – wyznacza granice i ogranicza się do ich krawędzi. Przyjmują projekt jaki jest i nic w nim nie zmieniają. Dzieląc życie z osobą chorująca na depresję nie jesteśmy w stanie zburzyć jej ciemnej jaskini i dokonać ocalenia. Musimy, podkreślam musimy, być cierpliwi – dając każdego dnia obraz nowego, wolnego świata.

Jednym z głównych zadań jest dążenie do uświadomienia partnerowi, że jest wolnym człowiekiem i to on decyduje jak będzie wyglądać jego życie. To on dokonuje wyborów. Wolność nowego wyboru ma być celem, ku lepszej rzeczywistości. Psycholog Doroty Rowe podkreśla: „Wolność oznacza bycie odpowiedzialnym za siebie i oznacza także bliższe przyjrzenie się swoim relacjom oraz zdecydowanie, do jakiego stopnia i w jaki sposób jesteśmy odpowiedzialni za dobro innych.” Wolność to coś więcej niż życie według utartych schematów pojęcia wolności. Człowiek wolny to człowiek wyzwolony. Każdy z nas ma prawo układać sobie życie w taki sposób, jak tylko zechce – podkreślając to, musimy zwrócić uwagę na mocne zaakcentowanie budowy szczęścia.

Wolne życie bez chwil radości i bez szczęścia nie jest dobrowolnym wyborem. Wolni ludzie dążą do szczęścia. Radość ma być kluczem, a szczęście zawsze otwartymi drzwiami. Z chwilą poczucia wolności pojawia się promyk nadziei. Bądź uważny na zmiany – celebrujcie je. Zachwycajcie się każdym nowym dniem bez łańcuchów. Choć zrozumienie wolności to krok milowy – to zawsze jest szansa na zmianę.

W momencie gdy zrozumiemy, czym jest depresja i zauważamy jej obecność w domu jesteśmy bardziej świadomi. Każdy powinien, a nawet musi zapoznać się z pojęciem depresja. Czym jest? W jaki sposób się objawia? Jakie są skutki długotrwałej depresji? Poznanie choroby od podszewki daje większą siłę ku zrozumieniu. Powodów pojawienia się stanów depresyjnych u partnera może być wiele.

Zacznijmy rozmowę o nurtującym problemie, nigdy nie obwiniajmy. Wyobraźmy sobie siebie w tej sytuacji, każdy popełnia błędy – musimy zrozumieć, co się dzieje i dlaczego tak się dzieje. Może powód to bliska, bądź bardzo odległa przeszłość. Musimy zapoznać się z nową rolą. Jeśli nie jest nam obojętne życie innych – pomyślmy o pomocnej dłoni. Odważ się na więcej niż jesteś w stanie dać. Miłość, która połączyła Wasze serca przypomina: Kocha się za nic i mimo wszystko. Nie tylko wtedy, kiedy jest dobrze, pięknie i wyjątkowo.

Pozwólmy na nowo partnerowi polubić jego wewnętrzne i zewnętrzne Ja – takim jakim jest – z błędami i słabościami. Wytłumaczenie błędnego koło, którym jest ciągłe analizowanie przeszłości za zły omen, może stać się drogą do zdrowia. Przeszłość jest wciąż przeszłością, my żyjemy w teraźniejszości i dążenie do szczęśliwego życia nie jest niczym złym i niehaniebnym. Nie warto tracić czasu na wracanie do przeszłości w poszukiwaniu winy i winnych. W tym momencie jest ważne, co dzieje się teraz i spróbować to zrozumieć. Odkrywajmy więzi, które są drogowskazem do zapomnianej czułej i romantycznej miłości.

W czasie pomagania ukochanej osobie od uwolnienia się ze szponów depresji, warto i sobie zadać pytanie, co we własnym postępowaniu, zachowaniu przyczynia się do depresji partnera i co powinno się natychmiast zmienić. Zastanówmy się dlaczego dana osoba zachowuje się właśnie w taki sposób, bądźmy bacznymi obserwatorami i analizujmy. Znalezienie wyjaśnienia oznacza ostrożne i przemyślane zadawanie uważnych pytań oraz uważne wsłuchiwanie i słuchanie.

Niektóre osoby ciężko zakorzenione w depresji mają przesłania egoistyczne i mimo zażywanych leków antydepresyjnych nie widzą powiązania między ich wewnętrznym bólem, a egoizmem. Depresyjni egoiści nie przewidują konsekwencji swojego zachowania – liczy się wyłącznie ich ból. Jednym ze sposobów pomocy jest uświadomienie osobie chorującej jej egoizmu – związku pomiędzy swoimi czynami, a tym, co one oznaczają dla innych, oraz jak te czyny wpływają na zachowanie innych osób. Pamiętajmy, że egoistyczne zachowanie może dotyczyć również nas – skoncentrujmy się na własnym postępowaniu, może to my w dużym stopniu jesteśmy winowajcami stanów depresyjnych u bliskiej osoby. Nie obwiniajmy, ale zmieniajmy. Działaniami nie dopuszczajmy do alienacji. Powtarzające się naganne zachowanie w stosunku do jednej osoby z rodziny może wywołać efekt motyla, który doświadczy cała rodzina.

Jedną z kolejnych bardzo ważnych kwestii zmagania się z chorobą depresji partnera jest angażowanie każdego i wszystkich do walki z potworem, którego imię to “depresja”. Zwracam szczególną uwagę, że tak usilne domaganie się pomocy od innych jest czasem błędnym kołem, które może spowodować jeszcze większy stan depresyjny. Zanim zaangażujemy rodzinę, bliskich, teściów, rodziców do pomocy zastanówmy się i przeanalizujmy zachowanie partnera. Może to właśnie wspomnienia wydarzeń związanych z tymi osobami wywołuje silne lęki. Jeśli czujesz się bezradny na zaistniałą sytuację, nie widzisz jakiejkolwiek zmiany. Partner odmawia rozmowy, leki wciąż nie pomagają, a ciemna strona depresji się pogłębia, to jedynym wyjściem jest kontakt z psychologiem – psychoterapeutą. Nie wykluczaj owej pomocy – częste wizyty mogą wyznaczyć nowy kierunek.

Pamiętaj nie tylko osoba chorująca powinna uczestniczyć w spotkaniach terapeutycznych, ale cała rodzina. Podczas gdy jedna osoba cierpi zmienia się cała relacja z rodziną. Bliskiej jej osoby z którymi dzieli życie powinny również odnaleźć światełko w tunelu. Pamiętajmy o wyzbyciu się egoizmu i w tym wypadku. Wstyd i zakłamanie nie jest sposobem do powrotu do zdrowia – zdrowia całej rodziny, która przez jednego członka doświadcza konsekwencji choroby.

Życie małżeńskie nie należy do łatwych. Małżeństwo to połączenie dwóch różnych osób, które mają od danego momentu dzielić ze sobą wspólne życie. Często zdarza się, że na początku małżeństwa para musi pokonać wiele trudności. Dla jednych to walka o dominację, a drugich walka o ideały – ideał żony, ideał męża, który przez lata tworzyliśmy sobie w wyobraźni. Swymi czynami dążymy do zaszufladkowania – nie dopuszczamy do dobrowolnego rozkwitu drugiej połówki serca, która mimo wielu zalet jest daleka od ideałów. Niewłaściwym zachowaniem i słowami możemy zranić i przyczynić się do choroby. Warto pamiętać o kompromisach i wolności do, której ma prawo każdy człowiek. Nie bądźmy autorami historii z depresją. Zanim zdecydujemy się na wspólne życie zastanówmy się nad ideałami, które dalekie są od rzeczywistości. Czy one są w stanie dać nam szczęście?

Krzykiem, awanturami i ciągłym wypominaniem przeszłości, jak również porównywaniami – …Jesteś jak ojciec alkoholik!… ; …Jesteś jak matka, która ciągle zdradzała swojego męża!… – nic a nic nie zmienimy. Owym zachowaniem możemy jedynie jeszcze bardziej pogrążyć partnera w depresji. Pamiętajmy, iż depresja jest ściśle połączona z chęcią popełnienia samobójstwa. Czy chcesz takim zachowaniem przyczynić się do śmierci partnera? Czy chcesz współuczestniczyć w jego samobójstwie? Wystrzegajmy się zatem tego typu zachowania, szczegółowo analizujmy swoje wyimaginowane zachowanie. Pamiętaj, o wspólnej terapii ponieważ, jak mawiają terapeuci rodzinni: „najbardziej szalony jest ten człowiek, który odmawia pójścia na terapię”. Oboje weźcie pod lupę swoje małżeństwo i sprawdźcie, jaki jest Wasz związek?

Zaakceptowanie faktu, iż partner jest tak samo zaangażowany w depresję, jak osoba na nią cierpiąca i to pod wieloma względami. Wielu z nas w momencie pojawienia się depresji zadaje sobie pytanie: Jak mogę pomóc? Co mam zrobić, aby depresja zniknęła? Jak żyć?

W książce autorstwa Dorothy Rowe „Depresja jak skruszyć mury więzienia swojego umysłu” odnajdujemy kilka ciekawych i wartych uwagi porad dotyczących życia z osobą pogrążoną w depresji:

Pierwszym wielkim zadaniem opiekuńczego partnera jest „bycie w pobliżu”. Bycie w pobliży najlepiej ujmuje Andrew Solomon: „Tak wielu ludzi pytało mnie, co można zrobić dla przyjaciół lub krewnych cierpiących na depresję, a moja odpowiedź była prosta – stępić ostrze ich osamotnienia. Róbcie to za pomocą filiżanki herbaty, długich spacerów, czy po prostu siedząc w ciszy w pokoju obok, lub w jakikolwiek inny sposób, zależnie od okoliczności, ale tak właśnie postępujcie. I róbcie to z szczerych chęci”. Bycie obok nie jest łatwe. Osoby cierpiący na depresję są małomówni, unikają towarzystwa i odsuwają się od bliskości. Oddanie bycia w pobliżu wymaga wiele pewności siebie. Bycie blisko, towarzysząc w samotności, nic nie mówiąc daje poczucie zaangażowania dla osoby cierpiącej. Mimo, iż chłodne mury nie przyjmują okazywania czułości w rzeczywistości ich nie odrzucają. Proście o rozmowę, ale nie nalegajcie. Wykażcie się cierpliwością. Czasami wystarczy posiedzieć w milczeniu. Jest to zadanie bardzo czasochłonne i wyczerpujące.

Pamiętaj również o sobie – zadbaj o swoje potrzeby. Zrób sobie przerwy, spraw sobie przyjemność. Nie pozwól, aby depresja dopadła i Ciebie. Trwając przy cierpiącym sam/a wystrzegaj się depresji. Okres wychodzenia z depresji jest niezwykle długi. Jednego dnia może wykazywać zachowanie osoby całkowicie zdrowej, a za kilka dni pogrążyć się w rozpaczy i schować w swoim więzieniu. Bądź gotowy na każdą zmianę nastroju – nie oceniaj.

Kolejny zadaniem jest zaakceptowanie, iż dana osoba jest w depresji. Pamiętaj o akceptacji nawet tych cech, których nie pochwalasz. Jeśli akceptujemy dane cechy ukazujemy, iż traktujemy go na równi ze sobą. Każdy może zachorować na depresję.

Nigdy nie porównuj – wystrzegaj się tego jak ognia. Osoba chorująca na depresję może odczuwać jeszcze większe poczucie winy spowodowane porównaniami. Porównywanie wzbudza nienawiść i rozżalenie. W kontaktach pamiętaj, o potwornym lęku, który siedzi w partnerze. Ten lęk jest porównywalny z piekłem – piekłem na ziemi. Jeśli omyłkowo w zdaniu zawrzesz porównanie – szybko zmień temat.

Czynne słuchanie i interpretowanie to kolejny krok ku zdrowiu. W momencie gdy partner zechce się podzielić z Tobą swoimi obawami – słuchaj. Gdy wzbudzisz 100% zaufanie poproś o interpretację czegoś ważnego dla Ciebie – Jak Twój chorujący partner postrzega daną sytuację? Ten rodzaj dyskusji może pomóc w rozumieniu, że to, co dzieje się w świadomości może być różnie interpretowane i postrzegane – nie od razu negatywnie. Pozytywne interpretowanie daje dużą szansę na zaakceptowanie skutków depresji.

Nigdy napominajmy o pomocy praktycznej. Pomoc praktyczna to zaoferowanie swojego towarzystwa w momencie odnalezienia klucza do „więzienia depresji”. Osoba wychodząca na „wolność” często jest zalękniona i boi się otoczenia. Warto zaproponować wspólne wyjścia, nawet do sklepu, czy do ogrodu. Bądź blisko.

Niezwykle ważnym krokiem jest uczestniczenie w sesjach terapeutycznych. Osoba chorująca powinna być pod stałą kontrolą lekarza. Nigdy nie dopuszczaj ewentualności, że sami poradzicie sobie z chorobą partnera. Wasza rodzina Was potrzebuje.

Ostatnim choć w praktyce jednym z wielu pomysłów na pomoc jest wspólny wyjazd. Jeśli Twój partner wykazuje stany depresyjne cyklicznie w danym miesiącu, np. co roku w sierpniu – zorganizuj rodzinną wycieczkę właśnie w tym miesiącu. Zaplanuj czas tak, aby każda chwila była wypełniona atrakcjami. Zapomnijcie o przeszłości.

Życie u boku osoby, która choruje na depresję jest niezwykle trudne i ciężkie. Miłość wymaga poświęceń. Warto zaznajomić się z różnymi chorobami. Nigdy nie jest pewne, że to my za kilka lat będziemy niemym krzykiem prosić o pomoc. Wyciągnijmy pomocną dłoń.

Warto przeczytać:

51 52 53 

Poprzedni wpis:
Następny wpis:

Jedna odpowiedź do “Życie u boku partnera pogrążonego w depresji…”

  1. qwerg pisze:

    Powiem krotko: jezeli nie posiadamy dzieci albo jakichs innych dodatkowych relacji to nalezy ewidentnie uciekac od razu od takich osob. Aż oda zycia na walke z wariatem w domowym zaciszu. Na poczatku starasz sie pomagac, walczysz o te osobe a fimalnie stakesz sie ofiara jej depresji. Bedziesz obarczany wina za depresje partnera. Bedziesz sluchal od rodzimy partnera jakim jestes zwyrolem i za slabo kochasz. Wiem co pisze – zyje z wariatka pod jednym dachem od wielu lat. Na poczatku walczylem o nia, dawalem z siebie wszystko – otrzymywalem w zamian zimna suke ktora nie wiedziala co to slowo kocham, przepraszam, dziekuje. Nie potrafiła wyrazac swoich podstawowych potrzeb, mruk nie potrafił nic wydukac i byl wiecznie niezadowolony. Wieczne fochy, zero uczuc, zero inicjatywy w lozku (lezala jak kloda). Yeraz nawet jej nie dotykam bo szkoda nerwow. Nie wykazuje inicjatywy bo zona nie ma za grosz spontanicznosci. Reasumujac: NIE ma absolutnie sensu walka o “psychola” – to nigdy nie jest ta osoba z ktora sie wiazaloscie na poczatku. Uciekajcie, nie marnujcie zycia. Szukajcie sobie dojrzalych partnerow, swiadomych swoich potrzeb. Jakiekolwiek sygnaly na poczatku zwiazku swiadczace o depresji to się one swiatlo dla kazdego aby nie tracic czasu na pasozyta emocjonalnego.

Dodaj komentarz


ODSZUKAJ RADOŚĆ W KILKU SŁOWACH - CZYTAJ i UCZ SIĘ

TOXIC, jak sobie radzić z osobami, które utrudniają Ci życie?

toxic

Emocjonalnie wykorzystani…

Emocjonalny wampir to szantażysta o wielu twarzach. Gra i wykorzystuje – owija sobie nas wokół palca i nawet nie wiemy kiedy, a już zachowujemy się tak, jak on sobie tego życzy. To nie Twoja wina!!! Emocjonalny szantażysta to cholerny manipulator – wykorzysta wszystko i wszystkich, by zdobyć to, co jest mu w danej chwili potrzebne. W nosie ma uczucia innych – najważniejsze to podbudowanie własnego ego…

Najtrudniejszy moment naszego życia to ten, w którym w końcu zdajemy sobie sprawę z faktu, że ta osoba nas krzywdzi. Ciągła krytyka, obgadywanie, niedorzeczne plotki, brak szacunku, obojętność ze strony bliskich… Odczuwasz to u siebie w życiu? (więcej…)

CZYTAJ

CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI

perswazja

Sztuka perswazji to sposób na życie… Choć mylona z manipulacją, to jednak jest bardzo daleka od tego syfu…

Perswazja to sposób przekonywania do własnych racji bez wpływu na zdrowie innej osoby. Pomaga dojść do konsensusu poprzez dyskusję zainteresowanych stron nad zaistniałym problemem – tym samym otwiera drogę do jego rozwiązania. Jest również nieodzownym czynnikiem łagodzącym wszelkie kłótnie, czy spory.

Należy pamięć, że perswazja nie polega na zmuszaniu, jak to lubi robić manipulacja. Perswazja nigdy nie jest powiązana z kłamstwem, czy mówieniem nieprawdy. Skupia się przede wszystkim na argumentowaniu danych twierdzeń i postaw w sposób rzeczowy i kompetentny.

…ale dość z teorią… Czas zobaczyć, czego nauczy nas CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI…

Publikacji pomoże przede wszystkim opanować bezcenne techniki życia wśród wielu różnych osobowości… (więcej…)

CZYTAJ

DEPRESJA NIEWIDZIALNY WRÓG

DEPRESJA

DEPRESJA WCIĄŻ OBECNA…

Do tej pory na temat depresji powstało wiele książek, jednak wszystkie „jakieś takieś”… Niby służą pomocą, a wciąż zbyt wiele w nich skomplikowanych terminów… Zbyt mało poradników – zbyt mało prostych przekazów…

Dzisiaj chcę Ci przedstawić pozycję, która jest daleka od medycznych nierozumianych słów. Nie znajdziesz tu nic trudnego do zrozumienia. Ta książka jest napisana, by służyć i pomagać – ma zwiększyć świadomość samego chorującego, jak i jego najbliższych, którzy walczą razem z nim. (więcej…)

CZYTAJ

ZBURZĘ TEN MUR

zburz ten mur

CZAS NA ZMIANY…

Czy masz czasem tak, że gdziekolwiek się ruszysz, to napotykasz na mur? Próbujesz coś zmienić, coś osiągnąć, ale nic się nie zmienia? Jest pewien sposób na to…

Czas zburzyć ten okropny mur, który przez lata budowany był przez porażki, negatywne myśli, krzywdzące opinie, brak pewności siebie, trudne dzieciństwo, okrutne utarte schematy… Wszystko, czego teraz potrzebujesz, to uświadomienie sobie, jak dotrzeć do własnego szczęścia.

Dzięki tej książce odzyskać siebie – zrozumiesz i zaakceptujesz, a przede wszystkim nauczysz się prawdziwie żyć. Trener rozwoju osobistego pomoże Ci zrozumieć, co to znaczy żyć pełnią życia. (więcej…)

CZYTAJ

WŁADCA SŁOWA

wladcaslowa

Władca słowa… Jak skutecznie i celnie wymierzać słowo, aby osiągnąć władzę nad ludzkimi emocjami?

Książka, której opis właśnie czytasz, stawia sobie za cel dać Ci władzę nad ludzkimi emocjami. Będzie tu mowa o tym, jak możesz się nauczyć sięgać poza racjonalne motywy innych ludzi i oddziaływać bezpośrednio na ich instynkty, rozbudzając i rozpalając swymi słowami ich wyobraźnię. Pokażemy Ci, w jaki sposób, sięgając poza racjonalne motywy słuchacza, możesz rozpalać wyobraźnię samymi słowami. Czyli, w skrócie, dowiesz się przede wszystkim…

Nauczy się – Jak bezpośrednio wpływać na ludzkie instynkty, emocje i wyobraźnię, sprawiając, że wszelkie Twoje sugestie staną się nieodparcie fascynujące, zniewalające i hipnotyczne? (więcej…)

CZYTAJ

© 2015-2017 Psychologia życia - Wszelkie prawa zastrzeżone. / Design by Trójwizja.pl /