Czy na pewno znasz swojego psychoterapeutę?

Czy podczas terapii jest przede wszystkim miejsce na Ciebie? Czy czujesz, że możesz mówić swobodnie, czy raczej zaczynasz się pilnować? Czy sesja pomaga Ci być bliżej siebie, czy raczej oddala Cię od tego, co czujesz? Czy masz poczucie bezpieczeństwa, czy pojawia się napięcie, którego trudno nazwać? Czy możesz mówić wszystko, czy zdarza się, że terapeuta daje do zrozumienia, że niektóre rzeczy są dla niego zbyt obciążające? Czy granice są jasne, czy raczej zaczynają się rozmywać? Odpowiedzi potrafią bardzo dużo pokazać…

To pytanie jest prowokacyjne, trochę jak napis na mojej bluzce „My ego will surprise you” (link do bluzki >TUTAJ<), ale nie pojawia się tutaj przypadkiem, ponieważ zapraszam Cię dzisiaj do zatrzymania się przy czymś, co w procesie terapeutycznym ma ogromne znaczenie, a bywa, że pozostaje gdzieś pomiędzy słowami, niewypowiedziane, a jednak odczuwalne.

Czy aby zaufać terapeucie, naprawdę musisz go znać prywatnie?

Otóż… Relacja terapeutyczna nie jest relacją prywatną, nie jest przyjaźnią i nie polega na wymianie trudności, lecz na stworzeniu takiej przestrzeni, w której możesz spotkać się bliżej siebie, swojego doświadczenia i tego, co dla Ciebie ważne, a terapeuta jest w tym procesie po to, aby regulować rozmowę, dbać o jej użyteczność i wspierać Cię w zbliżaniu się do tego, co bardziej chciane, a nie po to, aby wnosić do niej swoje życie.

Bywa, że granice zaczynają się rozmywać, rozmowa zaczyna krążyć wokół terapeuty, pojawia się więcej jego historii, więcej jego obecności jako osoby prywatnej i mniej miejsca dla Ciebie, i wtedy coś bardzo ważnego przestaje działać, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wygląda to jak większa bliskość, bo to, co miało służyć Tobie, zaczyna odciągać Cię od siebie.

Zapraszam Cię do kilku ważnych pytań:

Czy podczas terapii jest przede wszystkim miejsce na Ciebie? Czy czujesz, że możesz mówić swobodnie, czy raczej zaczynasz się pilnować? Czy sesja pomaga Ci być bliżej siebie, czy raczej oddala Cię od tego, co czujesz? Czy masz poczucie bezpieczeństwa, czy pojawia się napięcie, którego trudno nazwać? Czy możesz mówić wszystko, czy zdarza się, że terapeuta daje do zrozumienia, że niektóre rzeczy są dla niego zbyt obciążające? Czy granice są jasne, czy raczej zaczynają się rozmywać?

Odpowiedzi potrafią bardzo dużo pokazać.

Granice w relacji terapeutycznej nie są chłodem, są formą troski i odpowiedzialności, ponieważ to one sprawiają, że możesz mówić więcej, głębiej i odważniej, bez konieczności zajmowania się emocjami terapeuty, bez wchodzenia w rolę wspierającą i bez poczucia, że coś w tej relacji trzeba „oddać”.

Nie wyobrażam sobie, aby relacja terapeutyczna przeplatała się z przyjaźnią, ponieważ za przyjaźń nikt nikomu nie płaci, a terapeuta nie może obciążać osoby, która przychodzi po pomoc, własnymi trudnościami, bo wtedy ciężar tej relacji zaczyna przesuwać się w niebezpieczną stronę.

I dlatego z lekkim uśmiechem mogę dzisiaj napisać, że być może wielu z Was byłoby zaskoczonych, gdyby poznali mnie prywatnie, i jednocześnie czuję, że to „rozdzielenie” jest ważne, bo w tej przestrzeni najważniejsze nie jest to, kim jestem ja, tylko to, co wydarza się w Tobie.

Czym jest etyka zawodu psychoterapeuty?

Etyka w psychoterapii nie jest dodatkiem do pracy terapeuty, ale jej fundamentem, który chroni osobę przychodzącą po pomoc. To nie jest zbiór sztywnych zasad, które mają ograniczać relację, ale raczej ramy, które pozwalają tej relacji być bezpieczną, przewidywalną i służącą rozwojowi.

Etyka mówi o odpowiedzialności, jaka spoczywa na terapeucie, ponieważ to on ma większą wiedzę, większą świadomość procesu. To oznacza, że nie jest to relacja równa w sensie odpowiedzialności, nawet jeśli jest równa w sensie godności.

Jednym z najważniejszych elementów etyki jest zasada nieszkodzenia, która oznacza, że terapeuta nie powinien podejmować działań, które mogą pogłębiać trudności osoby korzystającej z terapii. Kolejnym filarem jest poufność, która buduje zaufanie i pozwala mówić o rzeczach trudnych, intymnych i często wstydliwych. Etyka obejmuje także świadomość własnych ograniczeń, co oznacza, że terapeuta powinien wiedzieć, kiedy potrzebuje wsparcia, konsultacji lub superwizji.

To właśnie superwizja jest jednym z narzędzi etycznej pracy, ponieważ daje przestrzeń, aby terapeuta mógł przyglądać się swoim reakcjom, emocjom i ewentualnym trudnościom bez przenoszenia ich na klienta.

Etyka mówi także o granicach, które nie są formą dystansu emocjonalnego, ale sposobem ochrony procesu terapeutycznego przed zniekształceniem. W jej obrębie mieści się także zakaz wykorzystywania relacji terapeutycznej do celów prywatnych, emocjonalnych czy finansowych poza ustalonym kontraktem.

To oznacza, że terapeuta nie powinien szukać w tej relacji wsparcia dla siebie, nie powinien zaspokajać swoich potrzeb emocjonalnych ani budować zależności. Etyka chroni Cię przed sytuacją, w której zaczynasz pełnić rolę, która nie jest Twoją rolą. Chroni Cię także przed nadużyciem zaufania, które w tej relacji jest szczególnie wrażliwe.

I choć etyka może brzmieć jak coś formalnego, w praktyce jest ona bardzo żywa i obecna w każdym spotkaniu, w każdym pytaniu i w każdej decyzji terapeuty. To ona sprawia, że możesz przyjść z tym, co najtrudniejsze, i mieć poczucie, że to zostanie przyjęte z uważnością i odpowiedzialnością. To ona tworzy ramy, w których możliwa jest zmiana.

Dlaczego osoba, którą dobrze znasz, nie może zostać Twoim terapeutą?

Może pojawić się myśl, że skoro ktoś Cię dobrze zna, to może być „lepszym” terapeutą, bo przecież już rozumie Twoją historię, Twoje reakcje i Twoje schematy. To jednak złudzenie, które bardzo szybko zaczyna komplikować proces terapeutyczny. Relacja terapeutyczna potrzebuje określonego rodzaju przestrzeni, a znajomość prywatna tę przestrzeń narusza.

Kiedy znasz kogoś prywatnie, pojawia się historia, wspomnienia, emocje i role, które już między Wami istnieją. To oznacza, że trudno jest oddzielić to, co było, od tego, co dzieje się teraz w terapii. Możesz zacząć filtrować swoje wypowiedzi, ponieważ wiesz, jak druga osoba reaguje poza gabinetem. Możesz chcieć chronić tę relację, nie mówić wszystkiego, nie wchodzić w trudne tematy.

Z drugiej strony terapeuta, który Cię zna, również nie jest neutralny. Ma swoje wyobrażenia, swoje wspomnienia i swoje emocje związane z Tobą. To sprawia, że jego spojrzenie może być mniej świeże, mniej otwarte, a bardziej oparte na tym, co już wie. Pojawia się także ryzyko konfliktu interesów, ponieważ terapeuta może nieświadomie chcieć chronić relację prywatną kosztem procesu terapeutycznego.

Granice zaczynają się rozmywać, a role się mieszają. Raz jesteś klientem, raz znajomym. Raz mówisz o trudnych emocjach, a raz spotykacie się w zupełnie innym kontekście. To tworzy chaos, który utrudnia budowanie poczucia bezpieczeństwa. Może pojawić się zależność, która nie wynika z procesu terapeutycznego, ale z wcześniejszej relacji.

W konsekwencji terapia przestaje być miejscem, które służy Tobie w pełni. Zamiast tego zaczyna być miejscem, w którym musisz uwzględniać coś więcej niż siebie. I właśnie dlatego etyka jasno mówi o tym, aby nie łączyć tych ról, ponieważ to nie chroni relacji, tylko ją komplikuje.

Czy wylewność terapeuty ma znaczenie?

Czasami pojawia się przekonanie, że dobry terapeuta to taki, który tylko milczy, słucha i nie wnosi nic od siebie. To jednak nie jest do końca prawda. Terapeuta może dzielić się pewnymi elementami swojego doświadczenia, jeśli ma to służyć procesowi. Może to być forma normalizacji, psychoedukacji lub budowania zrozumienia.

Czasami jedno zdanie, które odnosi się do ludzkiego doświadczenia, może pomóc Ci poczuć, że nie jesteś z tym sam. Może też pomóc zobaczyć coś z innej perspektywy. W tym sensie obecność terapeuty nie jest „pusta”, ale świadomie regulowana.

Jednocześnie kluczowe jest pytanie o użyteczność. Czy to, co terapeuta wnosi, służy Tobie, czy raczej jemu? Czy pomaga Ci się zatrzymać bliżej siebie, czy odciąga Cię w stronę jego historii? Granica nie polega na tym, że terapeuta nic nie mówi o sobie, ale na tym, że nie przenosi ciężaru relacji na Ciebie.

Jeśli terapeuta zaczyna mówić dużo o sobie, dzielić się swoimi trudnościami, emocjami lub historiami w sposób, który nie jest związany z Twoim procesem, to może być sygnał, że coś zaczyna się rozmywać. Jeśli zaczynasz słuchać bardziej jego niż siebie, to znaczy, że kierunek rozmowy się zmienia.

Wylewność sama w sobie nie jest problemem. Problemem jest brak granicy i brak refleksji nad tym, po co coś jest wnoszone. Terapia nie jest miejscem na budowanie relacji opartej na wzajemnym zwierzaniu się, ale na wspieraniu Twojego procesu.

Zobaczyłem moją terapeutkę nago w saunie. I co teraz? Spotkałam mojego terapeutę na plaży nudystów. I co teraz?

To sytuacje, które mogą wywołać bardzo silne emocje, od zawstydzenia, przez zaskoczenie, aż po niepokój czy dezorientację. To naturalne, że w takich momentach coś porusza emocjonalnie.

Widzenie terapeuty poza gabinetem, a tym bardziej w tak intymnym kontekście, może naruszyć wyobrażenie o tej relacji. Możesz zacząć patrzeć na tę osobę inaczej, możesz czuć skrępowanie podczas kolejnych spotkań. Może pojawić się pytanie, czy to coś zmienia.

Warto pamiętać, że terapeuta również jest człowiekiem i ma swoje życie poza gabinetem. To, że spotykasz go w innej przestrzeni, nie oznacza, że relacja terapeutyczna przestaje obowiązywać. Jednocześnie to doświadczenie ma prawo być dla Ciebie ważne.

Możesz o tym mówić na terapii. Możesz powiedzieć, co poczułeś, co się w Tobie zmieniło, co jest teraz trudne. To nie jest coś, co trzeba przemilczeć. To może być bardzo wartościowy moment w procesie, jeśli zostanie odpowiednio przyjęty.

Jednocześnie terapeuta nie powinien obciążać Cię swoimi emocjami związanymi z tą sytuacją. Jeśli odczuwa zawstydzenie czy dyskomfort, to jego zadaniem jest zadbać o to poza relacją terapeutyczną, na przykład w superwizji. Ty nie jesteś od tego, aby regulować jego emocje.

To, co wydarzyło się poza gabinetem, może zostać wniesione do gabinetu, ale w sposób, który nadal służy Tobie.

A co jeśli zakochuję się w swoim terapeucie?

Zakochanie w terapeucie jest doświadczeniem, które bywa, że pojawia się częściej, niż się o tym mówi. I jednocześnie jest to coś, co może budzić wstyd, niepokój lub poczucie, że „coś jest nie tak”. A to, co ważne, to fakt, że to doświadczenie samo w sobie nie jest błędem.

Relacja terapeutyczna jest relacją uważności i zaangażowania. To naturalne, że mogą pojawiać się w niej uczucia. Zakochanie może być związane z potrzebą bycia widzianym, przyjętym, ważnym. Może też dotykać głębszych historii związanych z relacjami.

To, co ma znaczenie, to nie samo uczucie, ale to, co się z nim dzieje. Czy jest przestrzeń, aby o nim mówić? Czy terapeuta potrafi je przyjąć bez przekraczania granic? Czy potrafi pomóc Ci je zrozumieć, zamiast w nie wejść?

Terapeuta nie może odwzajemnić takiego uczucia ani budować relacji romantycznej. To byłoby poważne naruszenie etyki i ogromne ryzyko dla osoby, która jest w procesie. Ale może i powinien pomóc Ci przyjrzeć się temu, co za tym uczuciem stoi.

Zakochanie może być drogą do poznania siebie, swoich potrzeb i swoich schematów. Może być ważnym elementem procesu, jeśli zostanie potraktowane z uważnością i odpowiedzialnością.

Bo nawet w tym, co trudne i zawstydzające, może kryć się coś bardzo ważnego do zobaczenia.


Na koniec chcę zostawić Cię z kilkoma pytaniami:

Co wybrzmiało w Tobie po tym, co przeczytałeś/aś? Który fragment został z Tobą najdłużej?
Jakie są Twoje doświadczenia w relacji terapeutycznej?

I gdybyś miał lub miała powiedzieć komuś jedną ważną rzecz na podstawie własnych doświadczeń – co by to było?

Dziękuję Ci, że jesteś!


Autorka:   AGNIESZKA ZBLEWSKA

Poprzedni wpis:
Następny wpis:

Zostaw komentarz

Korzystając z formularza zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych przez tę witrynę w celu umieszczenia na niej Twojego komentarza.


Skomentuj Udostępnij

ODSZUKAJ RADOŚĆ W KILKU SŁOWACH - CZYTAJ i UCZ SIĘ

OBLICZA TOKSYCZNOŚCI

OBLICZA TOKSYCZNOŚCI, czyli jak rozpoznać destrukcyjne metody działania i jak się przed nimi chronić?

Jeśli czujesz, że coś jest nie tak – to książka, której potrzebujesz teraz.

Masz wrażenie, że wariujesz, choć przecież nic złego się nie dzieje?
Tłumaczysz się, boisz mówić, przestajesz czuć?
W Twojej głowie ciągle słyszysz pytania: czy to moja wina? czy ja przesadzam?
A może już zakończyłaś relację, ale emocjonalnie dalej w niej tkwisz?

To nie jest nadwrażliwość. To objawy psychicznego przeciążenia, przemocy, braku granic. I nie przechodzi samo.

(więcej…)

CZYTAJ

DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ

„DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ” to e-book dla każdego, kto chce zacząć siebie kochać. To propozycja dla wszystkich którzy pragną patrzeć na siebie oczami szacunku, zrozumienia, akceptacji i wdzięczności ❤❤❤

(więcej…)

CZYTAJ

ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE

ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE, czyli jak pokonać wewnętrzne i zewnętrzne blokady?

Istnieją takie momenty, w których z wielkim cierpieniem na duszy wątpimy w siebie. Nie czujemy się zbyt dobrze we własnej skórze, odczuwamy ucisk w gardle, nogi odmawiają posłuszeństwa, a serce zbyt szybko zaczyna bić. Człowiek sam ze sobą czuje się źle. A wszystko z powodu kulejącej pewności siebie, która daje o sobie znać, w takich momentach, które są dla nas nazbyt obciążające.

Dlatego postanowiłam napisać książkę, która dokładnie zobrazuje, jak stać się pewnym siebie człowiekiem.  (więcej…)

CZYTAJ

Źródła braku pewności siebie, czyli skąd u ludzi niskie poczucie wartości?

„Źródła braku pewności siebie” to e-book dla każdego, kto chce wziąć pewność siebie w swoje ręce i podjąć decyzję, co dalej powinien z nią zrobić. To nade wszystko źródło schematów głęboko zakorzenionych w podświadomości. To prawda o tym skąd u ludzi niskie poczucie wartości, jak również o tym, co wpływało i wpływa cały czas na naszą pewność siebie.

W e-booku: (więcej…)

CZYTAJ

TOXIC 2, jak poradzić sobie z miłością, która Cię niszczy?

Toksyczna więź…

Coraz bardziej świadomi, a jednak wciąż tak bardzo nieświadomi… Niestety wciąż zbyt wiele osób tkwi w toksycznych relacjach, całkowicie rujnując swoje zdrowie psychiczne. Nazbyt wiele osób wciąż nieświadomie oddaje swoje życie w ręce wampira emocjonalnego. Traci wszystko – szczęście, radość, poczucie bezpieczeństwa, spokój, swoje prawa, zdrowie i to wszystko w imię zasad, które zostały zbudowane przez toksycznego wampira.

Jednak w życiu każdego z nas przychodzi taki moment w których pragniemy tylko jednego – wolności i rozumienia… Czy należysz do tych osób? (więcej…)

CZYTAJ

TOXIC, jak sobie radzić z osobami, które utrudniają Ci życie?

Emocjonalnie wykorzystani…

Emocjonalny wampir to szantażysta o wielu twarzach. Gra i wykorzystuje – owija sobie nas wokół palca i nawet nie wiemy kiedy, a już zachowujemy się tak, jak on sobie tego życzy. To nie Twoja wina!!! Emocjonalny szantażysta to cholerny manipulator – wykorzysta wszystko i wszystkich, by zdobyć to, co jest mu w danej chwili potrzebne. W nosie ma uczucia innych – najważniejsze to podbudowanie własnego ego…

Najtrudniejszy moment naszego życia to ten, w którym w końcu zdajemy sobie sprawę z faktu, że ta osoba nas krzywdzi. Ciągła krytyka, obgadywanie, niedorzeczne plotki, brak szacunku, obojętność ze strony bliskich… Odczuwasz to u siebie w życiu? (więcej…)

CZYTAJ

CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI

Sztuka perswazji to sposób na życie… Choć mylona z manipulacją, to jednak jest bardzo daleka od tego postępowania…

Perswazja to sposób przekonywania do własnych racji bez wpływu na zdrowie innej osoby. Pomaga dojść do konsensusu poprzez dyskusję zainteresowanych stron nad zaistniałym problemem – tym samym otwiera drogę do jego rozwiązania. Jest również nieodzownym czynnikiem łagodzącym wszelkie kłótnie, czy spory.

Należy pamięć, że perswazja nie polega na zmuszaniu, jak to lubi robić manipulacja. Perswazja nigdy nie jest powiązana z kłamstwem, czy mówieniem nieprawdy. Skupia się przede wszystkim na argumentowaniu danych twierdzeń i postaw w sposób rzeczowy i kompetentny.

…ale dość z teorią… Czas zobaczyć, czego nauczy nas CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI…

Publikacji pomoże przede wszystkim opanować bezcenne techniki życia wśród wielu różnych osobowości… (więcej…)

CZYTAJ

DEPRESJA NIEWIDZIALNY WRÓG

DEPRESJA WCIĄŻ OBECNA…

Do tej pory na temat depresji powstało wiele książek, jednak wszystkie „jakieś takieś”… Niby służą pomocą, a wciąż zbyt wiele w nich skomplikowanych terminów… Zbyt mało poradników – zbyt mało prostych przekazów…

Dzisiaj chcę Ci przedstawić pozycję, która jest daleka od medycznych nierozumianych słów. Nie znajdziesz tu nic trudnego do zrozumienia. Ta książka jest napisana, by służyć i pomagać – ma zwiększyć świadomość samego chorującego, jak i jego najbliższych, którzy walczą razem z nim. (więcej…)

CZYTAJ

ZBURZĘ TEN MUR

CZAS NA ZMIANY…

Czy masz czasem tak, że gdziekolwiek się ruszysz, to napotykasz na mur? Próbujesz coś zmienić, coś osiągnąć, ale nic się nie zmienia? Jest pewien sposób na to…

Czas zburzyć ten okropny mur, który przez lata budowany był przez porażki, negatywne myśli, krzywdzące opinie, brak pewności siebie, trudne dzieciństwo, okrutne utarte schematy… Wszystko, czego teraz potrzebujesz, to uświadomienie sobie, jak dotrzeć do własnego szczęścia.

Dzięki tej książce odzyskać siebie – zrozumiesz i zaakceptujesz, a przede wszystkim nauczysz się prawdziwie żyć. Trener rozwoju osobistego pomoże Ci zrozumieć, co to znaczy żyć pełnią życia. (więcej…)

CZYTAJ

WŁADCA SŁOWA

Władca słowa… Jak skutecznie i celnie wymierzać słowo, aby osiągnąć władzę nad ludzkimi emocjami?

Książka, której opis właśnie czytasz, stawia sobie za cel dać Ci władzę nad ludzkimi emocjami. Będzie tu mowa o tym, jak możesz się nauczyć sięgać poza racjonalne motywy innych ludzi i oddziaływać bezpośrednio na ich instynkty, rozbudzając i rozpalając swymi słowami ich wyobraźnię. Pokażemy Ci, w jaki sposób, sięgając poza racjonalne motywy słuchacza, możesz rozpalać wyobraźnię samymi słowami. Czyli, w skrócie, dowiesz się przede wszystkim…

Nauczy się – Jak bezpośrednio wpływać na ludzkie instynkty, emocje i wyobraźnię, sprawiając, że wszelkie Twoje sugestie staną się nieodparcie fascynujące, zniewalające i hipnotyczne? (więcej…)

CZYTAJ

POTĘGA ŻYCIA – Jak zacząć od nowa, nie zmieniając wszystkiego wokół?

Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia staje oko w oko z potrzebą zmiany, która często przychodzi niespodziewanie i od której tak naprawdę nie ma odwrotu. Zmiana dotyczy różnych sfer naszego życia, ale w dużej mierze będzie krążyć wokół wewnętrznej potrzeby natychmiastowej odmiany własnego losu…

Wewnętrzny głos krzyczy: „muszę coś zmienić, bo inaczej zwariuję”… Zmiana jest nieunikniona, a Ty od dzisiaj stajesz się jej mapą i przewodnikiem… (więcej…)

CZYTAJ

© 2015-2026 Psychologia życia - Wszelkie prawa zastrzeżone. / Trójwizja Projektowanie stron www /