PRAWDZIWE OBLICZE, czyli pięć typów narcyzów…

Czy zdarzyło Ci się spojrzeć prosto w oczy osobie, która jednocześnie fascynuje i przeraża? Czy zdarzyło Ci się dostrzec w czyimś spojrzeniu zarazem magię i grozę? Czy przydarzyło Ci się odczuć, że czyjeś oczy wzbudzają jednocześnie podziw i lęk? Czy zdarzyło Ci się zauważyć, że w czyichś oczach kryje się jednocześnie obietnica i zagrożenie? Bywa, że wystarczy jeden błysk spojrzenia, by poczuć przyciąganie silniejsze niż rozsądek – jak gdyby zmysły zasypiały, a w ich miejsce wchodzi obietnica czegoś niezwykłego. Jednak zauroczenie może pchnąć człowieka w relację, której człowiek sobie nie życzy. Niby nie chcemy być z kimś, kto myśli wyłącznie o sobie, a wykonujemy każdy jego rozkaz…

Kim jest „diabelski narcyz”?

Pracowałam i wciąż pracuję terapeutycznie z wieloma osobami, które są lub były z relacji z osobą z osobowością narcystyczną. Określenie „diabelski narcyz” wzięło się z uczucia, jakie pozostawia po sobie kontakt z taką osobą, dodatkowo wykazującą się zachowaniami przemocowymi. Osoby uczestniczące w terapii mówiły tak: „To ktoś, kto potrafi oczarować słowem, spojrzeniem czy gestem, by za chwilę z zimną precyzją wykorzystać drugiego człowieka. To diabelski narcyz”.

Dlatego z pewną śmiałością mogę napisać, że w pamięci odbiorcy przemocy urok takiego człowieka miesza się z bólem, a fascynacja z lękiem – stąd ta „diabelska” przepaść między tym, co przyciąga, a tym, co rani.

Cechy osoby z osobowością narcystyczną:

  • Mania wyższości i przekonanie o niepowtarzalnej wyjątkowości.
  • Nadmierna potrzeba podziwu, przy równoczesnym braku życia emocjonalnego.
  • Poczucie uprzywilejowania, prawo do eksploatowania innych.
  • Brak empatii i niemożność przyjęcia innego punktu widzenia.
  • Wyniosłość i arogancja, która kryje wewnętrzną pustkę.

Pięć modeli „diabelskiego narcyza”

Poniższe archetypy to portrety zachowań, które mogą się ze sobą przeplatać i wzajemnie przenikać. Bywa, że w jednym człowieku ujawniają się trzy czy nawet cztery z nich. Jednakże czuję się również w obowiązku podkreślić, że to nie diagnoza. Tutaj mowa o diabelskim zachowaniu, a nie diagnozie osobowościowej.

Model 1 – Doskonały

Tę strukturę zachowania można zobrazować jako król na szczycie góry lodowej – widoczny, imponujący, ale zimny w środku. Wie wszystko o wszystkim, nie dopuszcza konkurencji i każdą rozmowę prowadzi jako prowadzący lekcję, w której słowa innych są tylko akompaniamentem. Może silnie stawiać na to, aby być ideałem, którego nigdy nie sposób dogonić.

Model 2 – Uroczy

Tę strukturę zachowania można zobrazować jako pojawiającego się cicho, niczym mgiełka nad jeziorem. Jego urok nie razi, a wciąga powoli. Bywa, że najpierw ujawnia tylko fragment swojej urody i inteligencji, a gdy już zdobędzie zaufanie – odsłania swoje diabelskie zachowanie coraz mocniej.

Model 3 – Elastyczny

Tę strukturę zachowania można zobrazować jako aktor na scenie relacji – zawsze gotowy zmienić maskę. Dziś rozpala zmysły, jutro staje się troskliwym przyjacielem, a pojutrze – bezlitosnym recenzentem. Odbiorca jego zachowania nie wie, jaki portret diabelskości zobaczy za godzinę, a to sprawia, że może szukać bezpieczeństwa w przewidywaniu jego nastrojów.

Model 4 – Płaczek

Tę strukturę zachowania można zobrazować jako metaforę określenia: „Łzy stają się jego bronią”. Użala się nad sobą z powagą artysty, który wie, że wzruszenie przyciąga uwagę i wymusza litość. Gdy odbiorca przemocy staje się świadkiem jego/jej cierpienia, czuje, że może go pocieszyć – a zarazem spełnić żądanie: oddać mu serce i uwagę.

Model 5 – Kryminalny

Tę strukturę zachowania można sformułować jako: „Tu nie ma miejsca na złudzenia – dominacja budowana jest siłą i groźbą”. Ten forma diabelskości bije, zastrasza i poniża, a następnie prezentuje swoją brutalność jako „dowód miłości” czy „egzamin lojalności”. Uwięziony w relacji człowiek tkwi w potrzasku między groźbą opuszczenia a groźbą większego cierpienia.

Dlaczego zatem określenie „diabelskości” czy „diabelski narcyz/ diabelska narcystka”?

Bo za czarującą fasadą kryje się piekło manipulacji. „Diabelski” – gdyż przyciąga niczym zakazany owoc; „narcyz/ narcystka” – gdyż odbicie w oczach innych jest dla niego/niej najważniejsze. Po zetknięciu z taką osobą zostaje ślad: pytanie bez odpowiedzi, czy to miłość, czy pułapka.

Czy osoby z taką osobowością trafiają na terapię?

Bywa, że osoby z osobowością narcystyczną trafiają do gabinetu – nie tylko z przymusu bliskich, ale i z powodu własnej rozpaczy. Depresja, napady lęku, kryzysy tożsamości czy problemy zdrowotne bywają dla nich sygnałem alarmowym.

O tym szerzej piszę w mojej książce „Oblicza toksyczności. Jak rozpoznać destrukcyjne metody działania i jak się przed nimi chronić” (link do książki >TUTAJ<), gdzie poświęciłam cały rozdział o tym, czy osoba stosująca przemoc może się zmienić. Opisuję w nim mechanizmy obronne, które pojawiają się podczas terapii, szeroko zagłębiam temat zmiany, odnoszę się również do szeregu pytań, które zadały mi osoby po relacji z taki osobami.

Kolejno dzielę się psychoterapeutycznymi strategiami, pozwalającymi rozpoznać sygnały alarmowe i zbudować plan działania. Znajdziesz tam zarówno narzędzia do pracy nad granicami, jak i sugestie, jak zadbać o własne bezpieczeństwo. Link do książki znajdziesz  >TUTAJ<.

Na zakończenie dodam, że na co dzień staram się mówić o zachowaniach, nie o etykietach. Wierzę, że to czyny są problemem – nie człowiek jako całość. Dlatego zwykle unikam określeń takich jak „diabelski narcyz” czy „ofiara”. Ale… przymiotniki są nam potrzebne. Zwłaszcza wtedy, gdy coś w środku boli. Gdy trudno znaleźć inne słowa, bo emocje są zbyt intensywne, a granice – naruszone.
Nie dziwię się więc, że pod wpływem cierpienia te słowa czasem padają. I nie oceniam ich. Bo rozumiem, że często są pierwszym krzykiem zranienia – próbą nazwania czegoś, co przez długi czas pozostawało bezimienne.

Bywa też, że używam ich w tekstach, by być bliżej tych, którzy dopiero zaczynają widzieć, co się dzieje. Jeśli dzięki nim coś w Tobie drgnie – jeśli rozpoznasz własną historię – to znaczy, że język zadziałał.


Jeśli miałbyś/miałabyś chwilę to daj znać poniżej w komentarzu, czy zdarzyło się Ci kiedyś doświadczyć podobnych relacji? Co takiego się działo? Czekam na wieści od Ciebie.


Autorka:   AGNIESZKA ZBLEWSKA

 

Poprzedni wpis:
Następny wpis:

9 odpowiedzi na “PRAWDZIWE OBLICZE, czyli pięć typów narcyzów…”

  1. ElaR91 pisze:

    Taki opis narcyza trochę sugeruje, że każdy nim jest… któraś z wymienionych cech narcyza, pasuje do każdej konkretnej osoby…

    • El Tomko pisze:

      Chciałem napisać że być może autor sam jest narcyzem skoro tak to napisał 😛 Ale myślę że tu chodzi o skrajne zachowania 😀 Wiesz, to że ktoś w związku czasem zachowa się egoistycznie czy w stosunku do kogoś nie czyni go narcyzem tylko tyle że jak narcyz się zachował. Zachowanie egoistyczne czasem jest nam potrzebne dla zachowania naszego zdrowia psychicznego ale skrajne zachowania, gdy ktoś np. wchodzi w związek z kobietą tylko i wyłącznie dla seksu, tego oczekuje i emocje tej kobiety ma gdzieś, dodatkowo podkopując ego tej osoby by się dowartościować to jest seryjny narcyzm. Z kolei gdy 2 osoby są w związku, jedna z tych osób od lat uprawia treningi jakieś czy hobby i będąc w związku dalej poświęca część swojego czasu na te hobby nie czyni go narcyzem.

      • Psychology of Life pisze:

        El Tomko, dziękuję za Twój komentarz. Wiem, że każdy mój artykuł wywołuje różne emocje i treść jest tak rozumiana, jak zostanie odebrana przez odbiorcę. Ale masz rację moim celem było przedstawienie skrajnych zachowań, które owiane są pychą egocentryzmu. Pokazanie tego, na czym zależy narcyzowi, a zaznaczę, że zależy mu na sobie… I co ważne – każdemu z nas powinno zależeć na sobie, ale nikt nie powinien wyrzekać się empatii na rzecz samego siebie. Empatia jest bardzo ważna w życiu, ale narcyz jej nie zna i nie rozumie. To tak w wielkim skrócie 🙂 Pozdrawiam, Agnieszka

  2. Paula pisze:

    Widać nie spotkaliście w życiu typowego narcyca, i dziękujcie za to, nie życzę nikomu niestety w moim przypadku wszystko się zgadza co opisane w artykule , co do joty spotkałam takiego delikwenta a nawet związałam się z nim wezlem małżeńskim. Zamienił życie moje i dzieci w pieklo. Oczywiście być może takich przypadków drastycznych jest mało, napewno występują delikatniejsze formy narcyzmu jednak wiedzcie proszę że skrajne przypadki również występują.

  3. Ala pisze:

    Zgadzam się z Paulą w całej rozciągłości też to doświadczyłam

  4. Kinga pisze:

    Takie artykuły są bardzo potrzebne. Ja też nie sądziłam że kiedykolwiek będę musiała rozgryzać zachowania wprawiające mnie w osłupienie – głęboko raniące oczywiście. Na szczęście nie małżeństwo – ale w tym wypadku współpraca z narcyzem. Po zawłaszczeniu mojej pracy i przejęciu całej kontroli i władzy na moimi pomysłami , podejmując decyzje za mnie potrafił tylko mnie atakować – przy każdej odpowiedzi przy każdym moim przypomnieniu że mojej zgody na to nie ma – potrafił niestrudzenie jak na ringu wymuszać przemocą narrację zachowując się przy tym jak pan na lekcji – skrajnie protekcjonalny ton. Jak właściciel projektu. Potrafił wysyłać ściany chaotycznego tekstu pełne zarzutów. Zanegował całkowicie mój wkład wysiłek własność intelektualną. Jak chciał odpowiedzi kontaktował się w krótkim czasie na kilku kanałach komunikacji – kilka maili pod rząd plus wiadomości na telefon. W życiu czegoś takiego wcześniej nie widziałam . Dodam że osoba świadczy czarujące usługi w branży „ rozwojowej” – życzę wszystkim którzy doświadczyli kontaktu z narcyzami dużo wewnętrznej wiary we własną siłę, w siebie, swój głos, swoją intuicję. Trzymajcie kochani. Niech prawda zwycięża, a nie przemoc.

    • Pani Kingo, dziękuję za ten głos i za odwagę, aby nazwać to, co tak długo pozostawało w cieniu wątpliwości i osłupienia. Opisuje Pani doświadczenie, które bywa szczególnie dezorientujące, ponieważ rozgrywa się nie w relacji intymnej, lecz w przestrzeni zawodowej, gdzie granice, odpowiedzialność i współpraca powinny być oczywistością, a mimo to dochodzi do zawłaszczania, odbierania sprawczości, przemocy narracyjnej i systematycznego podważania własnego głosu. To, co Pani opisuje – przejmowanie kontroli, protekcjonalny ton, ściany chaotycznych oskarżeń, atakowanie wielokanałowe, negowanie wkładu i własności intelektualnej – nie jest konfliktem ani „trudnym charakterem”, ale formą przemocy psychicznej, która bywa, że szczególnie silnie uderza właśnie tam, gdzie ktoś występuje w masce rozwoju, wsparcia i czaru. To bardzo ważne, że Pani zauważa, iż to doświadczenie rani i destabilizuje, bo wiele osób w takich sytuacjach zaczyna podważać siebie, swoje granice, intuicję i poczucie rzeczywistości. Pani słowa o wierze w siebie, swój głos i prawdę są niezwykle poruszające, bo właśnie tego próbuje się w takich relacjach odebrać – wewnętrznej zgody na to, aby powiedzieć „nie”, „to nie jest w porządku”, „to jest przemoc”. W mojej książce „Oblicza toksyczności” dużo miejsca poświęcam właśnie takim relacjom – nie tylko partnerskim, ale także zawodowym, biznesowym i „rozwojowym”, gdzie przemoc bywa przykryta językiem misji, wizji i autorytetu. Piszę o mechanizmach zawłaszczania, o przemocy narracyjnej, o tym, jak odbiera się komuś sprawczość krok po kroku, oraz o tym, jak odzyskiwać siebie po takich doświadczeniach. Jeśli Pani zechce, poniżej zostawiam link do pakietu z książką:
      https://psychologiazycia.com/sklep/online/pakiet-ksiazek-asertywnosc/
      Dziękuję za Pani słowa i za to, że Pani nimi wzmacnia innych. Niech prawda rzeczywiście ma szansę wybrzmieć, a przemoc przestanie być normalizowana i mylona z siłą. Trzymam Panią w myślach i życzę spokoju, odbudowy oraz poczucia, że to, co Pani czuła, miało głęboki sens.

Zostaw komentarz

Korzystając z formularza zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych przez tę witrynę w celu umieszczenia na niej Twojego komentarza.


Skomentuj Udostępnij

ODSZUKAJ RADOŚĆ W KILKU SŁOWACH - CZYTAJ i UCZ SIĘ

OBLICZA TOKSYCZNOŚCI

OBLICZA TOKSYCZNOŚCI, czyli jak rozpoznać destrukcyjne metody działania i jak się przed nimi chronić?

Jeśli czujesz, że coś jest nie tak – to książka, której potrzebujesz teraz.

Masz wrażenie, że wariujesz, choć przecież nic złego się nie dzieje?
Tłumaczysz się, boisz mówić, przestajesz czuć?
W Twojej głowie ciągle słyszysz pytania: czy to moja wina? czy ja przesadzam?
A może już zakończyłaś relację, ale emocjonalnie dalej w niej tkwisz?

To nie jest nadwrażliwość. To objawy psychicznego przeciążenia, przemocy, braku granic. I nie przechodzi samo.

(więcej…)

CZYTAJ

DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ

„DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ” to e-book dla każdego, kto chce zacząć siebie kochać. To propozycja dla wszystkich którzy pragną patrzeć na siebie oczami szacunku, zrozumienia, akceptacji i wdzięczności ❤❤❤

(więcej…)

CZYTAJ

ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE

ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE, czyli jak pokonać wewnętrzne i zewnętrzne blokady?

Istnieją takie momenty, w których z wielkim cierpieniem na duszy wątpimy w siebie. Nie czujemy się zbyt dobrze we własnej skórze, odczuwamy ucisk w gardle, nogi odmawiają posłuszeństwa, a serce zbyt szybko zaczyna bić. Człowiek sam ze sobą czuje się źle. A wszystko z powodu kulejącej pewności siebie, która daje o sobie znać, w takich momentach, które są dla nas nazbyt obciążające.

Dlatego postanowiłam napisać książkę, która dokładnie zobrazuje, jak stać się pewnym siebie człowiekiem.  (więcej…)

CZYTAJ

Źródła braku pewności siebie, czyli skąd u ludzi niskie poczucie wartości?

„Źródła braku pewności siebie” to e-book dla każdego, kto chce wziąć pewność siebie w swoje ręce i podjąć decyzję, co dalej powinien z nią zrobić. To nade wszystko źródło schematów głęboko zakorzenionych w podświadomości. To prawda o tym skąd u ludzi niskie poczucie wartości, jak również o tym, co wpływało i wpływa cały czas na naszą pewność siebie.

W e-booku: (więcej…)

CZYTAJ

TOXIC 2, jak poradzić sobie z miłością, która Cię niszczy?

Toksyczna więź…

Coraz bardziej świadomi, a jednak wciąż tak bardzo nieświadomi… Niestety wciąż zbyt wiele osób tkwi w toksycznych relacjach, całkowicie rujnując swoje zdrowie psychiczne. Nazbyt wiele osób wciąż nieświadomie oddaje swoje życie w ręce wampira emocjonalnego. Traci wszystko – szczęście, radość, poczucie bezpieczeństwa, spokój, swoje prawa, zdrowie i to wszystko w imię zasad, które zostały zbudowane przez toksycznego wampira.

Jednak w życiu każdego z nas przychodzi taki moment w których pragniemy tylko jednego – wolności i rozumienia… Czy należysz do tych osób? (więcej…)

CZYTAJ

TOXIC, jak sobie radzić z osobami, które utrudniają Ci życie?

Emocjonalnie wykorzystani…

Emocjonalny wampir to szantażysta o wielu twarzach. Gra i wykorzystuje – owija sobie nas wokół palca i nawet nie wiemy kiedy, a już zachowujemy się tak, jak on sobie tego życzy. To nie Twoja wina!!! Emocjonalny szantażysta to cholerny manipulator – wykorzysta wszystko i wszystkich, by zdobyć to, co jest mu w danej chwili potrzebne. W nosie ma uczucia innych – najważniejsze to podbudowanie własnego ego…

Najtrudniejszy moment naszego życia to ten, w którym w końcu zdajemy sobie sprawę z faktu, że ta osoba nas krzywdzi. Ciągła krytyka, obgadywanie, niedorzeczne plotki, brak szacunku, obojętność ze strony bliskich… Odczuwasz to u siebie w życiu? (więcej…)

CZYTAJ

CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI

Sztuka perswazji to sposób na życie… Choć mylona z manipulacją, to jednak jest bardzo daleka od tego postępowania…

Perswazja to sposób przekonywania do własnych racji bez wpływu na zdrowie innej osoby. Pomaga dojść do konsensusu poprzez dyskusję zainteresowanych stron nad zaistniałym problemem – tym samym otwiera drogę do jego rozwiązania. Jest również nieodzownym czynnikiem łagodzącym wszelkie kłótnie, czy spory.

Należy pamięć, że perswazja nie polega na zmuszaniu, jak to lubi robić manipulacja. Perswazja nigdy nie jest powiązana z kłamstwem, czy mówieniem nieprawdy. Skupia się przede wszystkim na argumentowaniu danych twierdzeń i postaw w sposób rzeczowy i kompetentny.

…ale dość z teorią… Czas zobaczyć, czego nauczy nas CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI…

Publikacji pomoże przede wszystkim opanować bezcenne techniki życia wśród wielu różnych osobowości… (więcej…)

CZYTAJ

DEPRESJA NIEWIDZIALNY WRÓG

DEPRESJA WCIĄŻ OBECNA…

Do tej pory na temat depresji powstało wiele książek, jednak wszystkie „jakieś takieś”… Niby służą pomocą, a wciąż zbyt wiele w nich skomplikowanych terminów… Zbyt mało poradników – zbyt mało prostych przekazów…

Dzisiaj chcę Ci przedstawić pozycję, która jest daleka od medycznych nierozumianych słów. Nie znajdziesz tu nic trudnego do zrozumienia. Ta książka jest napisana, by służyć i pomagać – ma zwiększyć świadomość samego chorującego, jak i jego najbliższych, którzy walczą razem z nim. (więcej…)

CZYTAJ

ZBURZĘ TEN MUR

CZAS NA ZMIANY…

Czy masz czasem tak, że gdziekolwiek się ruszysz, to napotykasz na mur? Próbujesz coś zmienić, coś osiągnąć, ale nic się nie zmienia? Jest pewien sposób na to…

Czas zburzyć ten okropny mur, który przez lata budowany był przez porażki, negatywne myśli, krzywdzące opinie, brak pewności siebie, trudne dzieciństwo, okrutne utarte schematy… Wszystko, czego teraz potrzebujesz, to uświadomienie sobie, jak dotrzeć do własnego szczęścia.

Dzięki tej książce odzyskać siebie – zrozumiesz i zaakceptujesz, a przede wszystkim nauczysz się prawdziwie żyć. Trener rozwoju osobistego pomoże Ci zrozumieć, co to znaczy żyć pełnią życia. (więcej…)

CZYTAJ

WŁADCA SŁOWA

Władca słowa… Jak skutecznie i celnie wymierzać słowo, aby osiągnąć władzę nad ludzkimi emocjami?

Książka, której opis właśnie czytasz, stawia sobie za cel dać Ci władzę nad ludzkimi emocjami. Będzie tu mowa o tym, jak możesz się nauczyć sięgać poza racjonalne motywy innych ludzi i oddziaływać bezpośrednio na ich instynkty, rozbudzając i rozpalając swymi słowami ich wyobraźnię. Pokażemy Ci, w jaki sposób, sięgając poza racjonalne motywy słuchacza, możesz rozpalać wyobraźnię samymi słowami. Czyli, w skrócie, dowiesz się przede wszystkim…

Nauczy się – Jak bezpośrednio wpływać na ludzkie instynkty, emocje i wyobraźnię, sprawiając, że wszelkie Twoje sugestie staną się nieodparcie fascynujące, zniewalające i hipnotyczne? (więcej…)

CZYTAJ

POTĘGA ŻYCIA – Jak zacząć od nowa, nie zmieniając wszystkiego wokół?

Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia staje oko w oko z potrzebą zmiany, która często przychodzi niespodziewanie i od której tak naprawdę nie ma odwrotu. Zmiana dotyczy różnych sfer naszego życia, ale w dużej mierze będzie krążyć wokół wewnętrznej potrzeby natychmiastowej odmiany własnego losu…

Wewnętrzny głos krzyczy: „muszę coś zmienić, bo inaczej zwariuję”… Zmiana jest nieunikniona, a Ty od dzisiaj stajesz się jej mapą i przewodnikiem… (więcej…)

CZYTAJ

© 2015-2026 Psychologia życia - Wszelkie prawa zastrzeżone. / Trójwizja Projektowanie stron www /