NARCYSTYCZNA SAMICA, czyli jak wygląda życie u boku narcystycznej kobiety…

Wiele nas wśród nas… Wielu „prawdziwych nas” wśród tak wielu „nieprawdziwych nas”. Tak wiele różnych osobowości, które napotykamy w życiu codziennym. Bywa i tak, że prawdziwe oblicze drugiej osoby jest tak mocno zakamuflowane, że nawet kilkumiesięczne obcowanie może dawać błędne wrażenie pozytywnej relacji…

Kopciuszek to bajka, którą zna cały świat. Choć to klasyczna opowieść o okrutnej macosze i jej córkach z niewiarygodną obsesją na swoim punkcie, to jest ona wyjątkowym przykładem który idealnie przedstawia narcyzm i jego nieodpartą chęć wykorzystywania innych.

Macocha wraz z przyrodnimi siostrami Kopciuszka podobnie, jak osoby narcystyczne nie widzą w sobie wad – żyją samolubnie kosztem swojego otoczenia. Nikt nie ma prawa się z nimi równać, a każdy kto nie dostrzega ich walorów równie wysoko jak one same, jest traktowany w kategoriach półczłowieka, którego można, a nawet powinno się dręczyć i upokarzać. Choć, jak to w bajce – mamy Happy End, to jednak prawdziwe życie nie jest dla nas już tak łaskawe. Sami musimy sobie radzić z osobowościami narcystycznymi

Przebiegłość, spryt i nieustanna gra – jak tu odkryć prawdziwość intencji drugiego człowieka? Oślepieni zakłamanym blaskiem wampira emocjonalnego szybko wpadamy w jego sidła…

Kim jest narcystyczna kobieta?

Narcystyczna kobieta to przebiegła “diablica”, która nie tylko wykorzysta, ale przede wszystkim zniewoli. Brak empatii i nieodparta chęć władzy sprytnie chowa się za jej zewnętrznym urokiem, seksapilem i czasem bardzo niewinnym spojrzeniem. Nie liczy się z nikim i z niczym.

Narcystyczna “wampirzyca” jest tak samo niebezpieczna jak jej męski odpowiednik, a mimo to wciąż jest broniona przez utarte stereotypy …jak to możliwe, by kobieta mogła wyrządzić komuś krzywdę – przecie to takie niewinne dziewcze… Tego typu stwierdzenia tylko jeszcze bardziej podnoszą pozycję narcyzom …bo przecież kto, by podejrzewał, że staruszka z osiedla jest mściwa, okrutna i bezwzględna…

Narcystyczne kobiety nigdy nie porzucą egoizmu – one go w sobie pielęgnują i w zawrotnym tempie przekształcają w triki przybliżające je do bycia “panią całego świata”. Wykorzystują manipulacyjne taktyki, aby realizować swoje egoistyczne programy i bezwzględnie wykorzystywać innych.

Jak rozpoznać narcystyczną samicę?

Oto cechy i zachowania, na które warto zwrócić uwagę, jeśli podejrzewasz, że masz do czynienia z narcystyczną kobietą:

  1. Sarkastyczne poczucie przyjemności z powodu bólu kogoś innego.

Narcystyczna “samica” czerpie niewiarygodną radość z sprawiania bólu, poniżania, wyśmiewania i wysoko pojętej złośliwości. Lubi atakować, ale również obserwować, gdy ofiara z trudem podnosi się po zniewagach i ubliżaniu. Jako bezwzględna “samica” wciąż wykazuje brak empatii i poszanowania – samopoczucie innych osób ma głęboko w “dupie”. Niezwykłą przyjemność czerpie z knucia spisków i sabotaży. Nigdy nie jest znudzona – zawsze dostarcza sobie niewiarygodną ilość rozrywek zamęczając swoją ofiarę…

  1. Chorobliwe poczucie konkurencyjności.

W otoczeniu w którym żyje, czy funkcjonuje zawsze dostrzega zagrożenie dla swojej osoby. Patologiczna zazdrość nie pozwala choć na chwilę odpocząć. Wszystko i wszyscy są zagrożeniem, które należy unicestwić.

  1. Materializm i powierzchowność.

Narcystyczna “królowa” szuka wysoko postawionego samca i to dosłownie. Nie zadowoli się byle kim – liczy się grubość portfela. Pieniądze są drogą do bogactwa, a bogactwo jest jej głównym planem na przyszłość. Okazały dom, luksusowy samochód to tylko część zachcianek, które musi spełnić jej ofiara. Pamiętaj, narcystyczna “wampirzyca” zrobi wszystko, by zdobyć to czego pragnie. Z “diablicy” w minutę zmieni się w potulnego kociaczka i będzie tak długo grała dopóki nieosiąganie tego co zaplanowała. Doskonale również wpisuje się w role „femme fatale”.

  1. Obsesja na punkcie wyglądu.

Wróćmy do bajki o Kopciuszku – przypomnij sobie, jak wielką uwagę macocha przywiązywała do swojego wyglądu. Tak też jest w rzeczywistości z narcystycznymi kobietami – muszą zawsze świecić, a ich blask nie może zostać przez nikogo przyćmiony. Wykorzysta wszelkie zasoby swej kobiecości, by zawładnąć swoim otoczeniem.

  1. Wysokie mniemanie o sobie.

Choć nie lubi zanadto zabrudzić się pracą, to i tak jeśli zajdzie taka potrzeba, to osiągnie wysokie stanowisko, by tylko mieć w garści swoich podwładnych. Ona uwielbia pokazywać swoją wyższość. Narcystyczna szefowa to największa kara jaka w życiu może się Cię spotkać. Nieważne jaki byś się stał/a zawsze będziesz najgłupszym pracownikiem w całej firmie. Szydercze drwiny to według niej konstruktywna krytyka. Myślisz, że masz jakieś sukcesy? Oooo NIE!!! Każdy sukces narcystyczna kobieta przypisze sobie…

  1. Brak granic.

Granice dla niej nie istnieją, a przede wszystkim te w związku. Narcystyczna “diablica” prawdopodobnie będzie miała harem wielbicieli – składający się z byłych, którzy nigdy z niej nie zrezygnują. Wszystko po to, by udowodnić swojemu partnerowi jego beznadziejność. Jej osoba zawsze musi być ponad – ponad zasady, wszelkie reguły… Każdy ją musi kochać – każdy musi ją pożądać. Bez skrupułów nawiązuje nowe znajomości seksualne. Zdrada nie jest dla niej problemem, bo nie istnieje dla niej coś takiego jak wyrzuty sumienia. Gdy zaś na jaw wyjdą jej przewinienia – całą swoją winę zrzuci na partnera i to on w końcu zostanie tym głupim (a jeśli nawet nie, to ona na pewno tego dopilnuje, by tak się stało).

  1. Zakłamana egocentryczka.

Uważa się za pępek świata i uparcie wierzy, że wszystko się jej należy. Jej dziecięca potrzeba nieustannego skupiania na sobie uwagi sprawia, że zrobi dosłownie wszystko – począwszy od rzeczy idiotycznych, a skończywszy na niewyobrażalnych – byle tylko każdy się nią zainteresował. Uwielbia spóźniać się, by tylko pokazać wszystkim, że nadchodzi „królowa”. Jeśli to nie pomoże znajdzie inny sposób, by tylko wszyscy o niej gadali – uwielbia wejścia z wielkim hukiem…

  1. Przyjaźń, a co to takiego?

Gdy mówi na temat przyjaźni to wciąż opisuje tylko siebie i swoją osobę. Jakim też jest wyjątkowym przyjacielem i ile też robi dla swoich znajomych. Zawsze ONA! Nikt inny… Dla niej nie istnieją bliskie relacje – one zawsze czemuś służą, a jeśli poczuje zagrożenie, to z czystą przyjemnością poderwie partnera swojej koleżanki i jeszcze szybciej wyśle anonim z potwierdzeniem o jego niewierności. Pójdzie, jak burza i nie cofnie się przed niczym.

Założenia nie istnieją dla toksycznych osobowości. Toksyczny człowiek nigdy, ale to przenigdy nie będzie zadowolony z Ciebie, czy z tego co zrobiłeś/aś i oczywiście nie zawaha się ani sekundy, by Cię o tym poinformować. Lawina destrukcyjnej krytyki spadnie na Ciebie, jak grom z jasnego nieba, dlatego najważniejsze staje się wypracowanie odpowiednich sposobów postępowania z toksycznym człowiekiem. Mając to na uwadze, stworzyłam w mojej książce “Eliksir pewności siebie. Jak pokonać wewnętrzne i zewnętrzne blokady.” oddzielny rozdział “Wyeliminuj toksyczny jad” całkowicie poświęcony sposobom komunikowania się i postępowania z destrukcyjnymi osobami (książkę można również kupić w wersji elektronicznej).

Jak się zachować podczas kontaktów z narcystyczną kobietą?

  • Jeśli masz do czynienia z złośliwością ze strony narcystycznej kobiety w przyjaźni, związku, czy to w miejscu pracy bądź bardzo ostrożny/a. Pamiętaj, że w każdym momencie możesz się stać jej ofiarą – nie ma wyjątków, każdy musi cierpieć. Jeśli masz taką możliwość to zbieraj jak najwięcej informacji i udokumentowanych dowodów na jej zachowanie. Nigdy nie ujawniaj informacji o swoich obawach, czy ewentualnych planach, bo może to zostać wykorzystane przeciwko Tobie.
  • Wykazuj spowolnienie, a nawet unikanie. Ogranicz kontakty z narcystycznym “drapieżnikiem” do minimum. Twoja oziębłość wobec jej osoby może Ci pomóc szybciej pozbyć się niechcianego pasożyta. Ale pamiętaj i przygotuj się na to, że narcystyczna “królowa” bywa wytrwała i zawzięta.
  • Bądź obojętny wobec plotek i pomówień. Ona tylko czeka na Twoje poirytowanie i reakcje. Wszystko co powiesz „niby” w swojej obronie zostanie użyte przeciwko Tobie.
  • Zachowuj spokój, nawet gdy narcystyczna kobieta próbuje doprowadzić Cię do furii. Twoja obojętność, a zarazem odwaga w obliczu zagrożenia jest największym narzędziem przeciwko jej taktykom. Zawsze istnieje szansa, że się znudzi i poszuka sobie słabszą ofiarę.
  • Nie podejmuj rozmów, a na pewno nie trać energii do tego, by przekonać narcystyczną kobitę do swoich racji. Na pewno Ci się to nie uda.
  • Zawsze mów głośno o swoich specyficznych kontaktach z tą zaburzoną jednostką. Informuj najbliższych o tym gdzie jesteś i w jakich godzinach wrócisz do domu. Pamiętaj – narcystyczna kobieta bywa nieobliczalna.

Jakkolwiek relacja z narcyzem żeńskim, czy to męskim wymaga pełnej świadomości tego, co dzieje się z Tobą i w Tobie. Trzeba mieć szacunek do samego siebie i ten szacunek pielęgnować. Nikt nie ma prawa nami rządzić i dyktować nam, jak powinniśmy żyć. Zawsze mamy prawo powiedzieć STOP!!!


Spotkałeś/aś kiedyś narcyza? Czy trudno mu się oprzeć?


Autorka: Agnieszka » O MNIE

Poprzedni wpis:
Następny wpis:

44 odpowiedzi na “NARCYSTYCZNA SAMICA, czyli jak wygląda życie u boku narcystycznej kobiety…”

  1. Mąż żony pisze:

    Bardzo dobry temat. Utarło się, że narcyz to facet.

    Mama taką żonę. Jest to straszne życie. Poniżanie, wykpiwanie. Ona nigdy nie jest niczemu winna według niej… długo by pisać.

    Uciec? Tak, ale jest dziecko. Żona prawniczka, ma więcej kasy, jest kobietą itd itd…. Mnie pewnie odpowiednio tyłek obrabia.

    Wierzycie, że sąd nie zostawi dziecka na jej pastwę? Ja nie. Dlatego nie opuszczam dziecko i tkwię w tym bagnie.

    • Psychology of Life pisze:

      Uciec? Bardzo trudna sytuacja i jeszcze trudniejsze pytania, które rodzą się w głowie.
      Jednakże zawsze warto zadbać o siebie i dobro swoich najbliższych – w tym wypadku warto zastanowić się, a nawet spróbować skłonić żonę na terapię małżeńską. Proszę pamiętać, że wszystkiemu przygląda się dziecko – ono nie tylko obserwuje, ale również koduje i przyswaja pewne wzorce oraz schematy postępowania. Warto dla dobra własnego i dziecka zastanowić się nad drogą ku zmianie. Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki…

      • Mąż żony pisze:

        Terapia małżeńska … Chodziliśmy. Dopóki nie zaczęło się okazywać, że wszystko to nie tylko moja wina jak utrzymywała żona, ale także jej.
        Że ja miałem poczuć się skrzywdzony różnymi jej zachowaniami, że to mnie mogło boleć. A nie jak zawsze twierdziła żona – że przecież nic takiego nie zrobiła, czy powiedziała co by bolało (czasem aż do zaprzeczania, że w ogóle takie zdarzenia miały miejsce).

        W efekcie żona już nie chciała chodzić na terpię i przestała. Przy okazji wmawiając mi, że terapia się skończyła i że zostało ustalone, że wszystko moja wina (sic!).

        Cóż, to to też typowe i wskazujące na to kim jest.

        • Krystyna pisze:

          Wyrazy współczucia. Ale warto samemu iść na terapię aby nauczyć się jak postępować z taką osobą by bronić siebie i dziecko.

  2. Kama pisze:

    Najgorsza kobieta narcyz to nie szefowa, bo pracę można zmienić. Współczuję głęboko wszystkim, których wychowywały matki narcystyczne (najczęściej wtedy jedno z rodzeństwa również naśladuje matkę dla jej akceptacji i też się wyżywa). Terapia dużo mi pomogła, warto sięgnąć po materiały dotyczące DDA/DDD (dom narcyza to dom dysfunkcyjny).

  3. Współczuje tym których wychowała narcyza. Moja matka zdradzala tate poniżala uderzyła po głowie przeważnie czajnikiem pluła na tate w łóżku książkę by napisał . Zniszczyła życie piatce swoich dzieci . Zniewiedzy dopusciłam do tego żeby zniszczyła życie moich dzieci . Zebym nie przejrzala na oczy dzisiaj nie wiem czy byłabym żywa moi braci nie mieli tego szczęścia . Przetrwalam bo byłam kozłem ofiarnym swojej rodziny. Jeżeli masz taką matkę jedyny ratunek zerwać wszelki kontakt to jedyny ratunek. Matka narcystyczna z zaburzeniami osobowości będzie taką samą dla twoich dzieci.

  4. Blue pisze:

    Męczyłam się bardzo długo w domu rodzinnym z taką matką i nasladujaca ją siostrą….dziś daleko od nich nie czuje się jak śmieć ,chociaż do normalności dluga droga…

    • Psychology of Life pisze:

      Droga Blue – najważniejsze to, że odzyskałaś spokój i kroczysz ku wolności. Warto zajrzeć do własnego “środeczka” i w końcu zacząć żyć dla siebie. Warto pokochać siebie, ofiarując sobie szczęście i uśmiech, aby potem móc ofiarować te drobne pierwiastki radości innym. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę dni pełnych słońca.

  5. Stokrotka pisze:

    Mama mojego chłopaka jest narcystyczna. Mój chlipak w tej rodzinie jest kozłem ofiarnym bo jego brat jest w zbyt bliskiej relacji z matką i ją idealizuje więc jest lepszym synem a mój chłopak miał czelność się ze mną związać i już nie jest na każde jej zawołanie. Już na początku naszego związku to ja stałam się tą najgorszą. Próbowała mnie jak najbardziej oczerniać, nie pasowało jej to że jestem introwertyczna, wmawiala chłopakowi że nie będzie ze mną szczesliwy i ma mnie rzucić. W dodatku studiuję psychologię więc u niego w domu krążyła teoria że przez to będę nim manipulowała więc jestem zła. Mój chłopak mądrze do tego podchodzi i jesteśmy szczęśliwą parą już prawie od trzech lat, jednak trochę boję się co może dziać się w przyszłości

    • Psychology of Life - Agnieszka pisze:

      Najważniejsza jest Wasza miłości. Bardzo dużo wspólnie przeszliście, co tylko Was umocniło. Trwajcie i dbajcie dalej o swoją miłość, aby jej ogień nigdy nie zgasł. I tego oczywiście Wam życzę, Agnieszka

  6. Paola pisze:

    Moj syn ma podobną sytuację, ma narcystyczną dziewcznę, są ze sobą dopiero 1.5 roku. Półtora roku wystarczyło, żeby pokazać jak złych ma znajomych,jak potworny jest moj drugi syn,czyli jego brat, a teraz zaczęła psuć relacje z nami, czyli rodzicami….bez przerwy krytyczne uwagi na każdy temat, krytyczne uwagi na temat calej rodziny, moj mąż bardzo dużą rodzinę,ale nikt nie jest wart jej uwagi… od początku wydawało mi się to dziwne, ale dopiero po przeczytaniu tego artykułu zrozumiałam wszystko… nie bardzo wiem co robić, bo widzę, że tracimy kontakt z synem…

    • Psychology of Life - Agnieszka pisze:

      Pani Paolu jest Pani silną osobą i najważniejsza jest Państwa miłość do syna. Proszę nie tylko ją okazywać, ale również dawać synowi wszystko co jest z miłością związane. Nie naciskać, a w sposób subtelny okazywać miłość i o niej wciąż mówić. Najważniejsze, aby syn widział, że jest dla Was ważny – nawet gdy postanowi być z kobietą o której Pani pisze. Serdecznie pozdrawiam, Agnieszka
      – OFERTA –

  7. TakiTamSe pisze:

    Cztery lata z narcyzą. Jak w opisie: obsesyjna dbałość o prezencję. Źle się czuła jak nie emanowała szpilkami i biustem. Zazdrość, zawiść i cała kupa ,,ex,, gotowych dla niej na wszystko. Ostatnio nawet jeden szukał jej pracy. Ale nieskutecznie, pewnie chciał się jej pozbyć w końcu…
    Manipulacje, kłamstwa, wieczne problemy w każdej pracy, a pracowała miesiąc do trzech, średnio. Awantury, wyzwiska, nerwy / to była codzienność zanim się pozbyłem tego…babska.

    • Psychology of Life - Agnieszka pisze:

      Z tego, co czytam była to dla Pana bardzo trudna sytuacja. Wiele bardzo trudnych emocji. Jednak najważniejsze jest zadbanie o te emocje i tego Panu życzę. Serdecznie pozdrawiam, Agnieszka

  8. martin pisze:

    Ja żyje z taką kobietą 25 lat z czego 21 lat malżenstwa.. w chwili obecnej czekam na sprawę rozwodową. Moja żona wiecznie miala jakieś dziwne relacje z innymi mężczyznami. Czasami jakaś kobieta mi dała do zrozumienia, żebym sobie baby pilonwał bo jej chłopa podrywa.. albo jakis facet za nami.jeździł autem itp. Zawsze miala usprawiedliwienie..podhrzewała mnie o zespół Otella. W koncu wyszedl na jaw jej 2 letni romans….z dwoma mężczyznami!!! Jak przeczytałem ten artykuł, to jakby ktoś opowiadał o mojej..mam nadzieję że już wkrotce byłej żonie.

    • Psychology of Life - Agnieszka pisze:

      Z tego co czytam udało się Panu zatroszczyć o siebie. To bardzo ważne i jestem pod ogromnym wrażeniem Pana wewnętrznej siły. Super. Serdecznie pozdrawiam, Agnieszka

  9. Endurion pisze:

    Miałem taką kobietę, prawdziwy drań w kobiecej skórze. Popsuła mi opinię u wszystkich, płatkami jak miała dobry kontakt z nimi i jak obawiała się, że się dowiem to milczeniem, ,,dołem,, i niedomówieniami. Wszyscy się zdziwili że nie jesteśmy po 5 latach razem. ,,Przecież tak bardzo byliście za sobą…,, Przemilczam jak jej znajomi pytają co się stało. Ale było jak w tych podpunktach. Jak nie ja to zawsze był ,,lepszy ex,, aby jak coś załatwić, miała niejasne kontakty z byłymi i z domniemanymi kolegami jak sądzę także (W większości wymyślone,,. Niemniej jednak drażniące. Jednego przegoniłem sam, bo nie znał umiaru. Taki zakochany…
    Awantury bez jakichkolwiek granic: ulica, dom, samochód lub moja firma. Nawet przy własnej rodzinie mnie rzekła że ma mnie w dupie. Wprost i oficjalnie i bez powodu. Ot tak…z miłości pewnie. Niepotrzebnie się jej zwierzałem, bo potem obrócił to przeciwko mnie po wielokroć. Obrzydliwy typ pasożyta. Mam, spokój od pół roku, ale czasem,,potrzebuje mnie,,. Nie reaguję Ale wcześniej powiedziałem,,nie licz na mnie, nikogo mną nie będziesz rozgrywała jak innymi,,. Chora jednostka.

    • Psychology of Life - Agnieszka pisze:

      Musiała to być dla Pana bardzo trudna relacja, a jeszcze trudniejsze rozstanie. Jednak udało się – dzisiaj wie Pan co jest dla Pana dobre i jak nie dopuścić do tego aby przeszłość mieszała w teraźniejszości. Serdecznie pozdrawiam, Agnieszka

    • Awaked82 pisze:

      Jestem w szoku te wszystkie historie są tak łudząco podobne do mojej. Powiem tak opuściło mnie 9 lat nieszczęść, w sumie to nawet fajnie brzmi. Mamy czterolatka, rozchodziliśmy się i schodziliśmy mase razy, kłótnie wieczne niezadowolenie z codzienności powiedzmy że taki standard z tego co tu wyczytałem z ciągłą pracą nad moim charakterem ( jak teraz o tym myślę to nie mogę wyjść z podziwu dla swojego antygeniuszu ) ona oczywiście zawsze była naj zawsze zawsze wiedziała lepiej i generalnie nie potrzebowała żadnych powiedzmy pozytywnych modyfikacji charakteru ;). Odsunąłem się od wszystkiego i wszystkich mi bliskich.oddałem wszystko co miałem a nawet więcej resztki siebie za to żeby dziecko miało oboje rodziców przy sobie. Jak już byłem w czarnym tyłku i wiedziałem że już nie mam nic więcej do dania (po wszystkich zdradach próbami manipulacji i wyprowadzenia mnie z równowagi i fochach i całej reszty nieprzyjemności) zdarzył się cud wtedy oczywiście myślałem że to koniec świata. Od jakiegoś czasu urabiała sobie nowego nosiciela ten pasożyt za moimi plecami z powiedzmy wiejskiego kółka rozwodników no i poszło w cholerę zabierając dziecko. Troche mi gościa szkoda bo próbowałem mu napisać w co się pakuje ale jak to mówią już jest po chopie zakochany po uszy. Może będzie mądrzejszy niż ja i jak za jakiś czas różowe okulary opadną to się zoriętuje w co się wpakował.

      • TakiTamSe pisze:

        Nie ma się czego dziwić że historie są podobne, bo i schematy działania tego parazyta, są takie same: ściąganie na dno, obniżanie wartości, szantaż, złe emocje, skarny egotyzm. Pod płaszczykiem kochającej, empatycznej super osoby. Klękajcie narody!

  10. mała mi pisze:

    Mój syn jest z taką dziewczyną. Zanim zrozumiałam jaką ona ma osobowość zmanipulowała i mnie. Było mi jej żal bo miała ciężkie dzieciństwo, na rodziców nie mogła liczyć, a często wyreczała matkę w obowiązkach nad młodszym rodzeństwem. Jej matka do dziś mówi, że to jej córka jest jej matką. Według mnie są to bardzo zaburzone relacje. W listopadzie podejrzewała mojego syna o zdradę tylko dlatego że podwiózł koleżankę z pracy. Udało mi się namówić ją na terapię. Teraz chodzą razem z moim synem na terapię. I tak zmanipulowała to, że on ciągle mówi że musi się zmienić żeby ją zadowolić. Ciągle ja zadowala a jej wciąż mało. Byliśmy na święta u drugiego syna i synowie, którzy bardzo się starali stworzyć świąteczną rodzinną atmosferę a ona od chwili przyjazdu ciągle niezadowolona. I tak przez całe 3 dni demonstrowała niezadowolenie. To już nawet dla mnie było za wiele. Tym bardziej, że synowa bardzo to przeżyła aż się popłakała.
    Już nie wiem co mam zrobić z tą dziewczyną. Często zwracała się do mnie o radę, mówiąc że ma do mnie zaufanie. Czy powinnam z nią o tym porozmawiać? czy dać sobie spokój. A porozmawiać z synem

    • Psychology of Life - Agnieszka pisze:

      Droga Mała Mi. Bardzo ważne jest to, że syn z dziewczyną chodzą do terapeuty. Jednak w tym wszystkim warto też pomyśleć o sobie. Czy to jest tak, że czuje się Pani wyczerpana wspieraniem dziewczyny swojego syna? Jeśli tak, to ma Pani do tego prawo. Jest to bardzo naturalne, że człowiek traci energię, gdy nieustannie jest proszony o wsparcie. Proszę teraz pomyśleć o sobie. Dziewczyna ma terapeutę i do niego warto byłoby, aby zwracała się z wszelkimi pytaniami i obiekcjami. Pani nie musi a nawet nie powinna być dla niej terapeutką. Jest Pani matką swojego syna i to jest najważniejsze. Pozdrawiam, Agnieszka
      OFERTA

  11. Yano pisze:

    witam
    Po przeczytaniu tego artykułu wczoraj podjąłem decyzję o tym, żeby sie rozstać z taką kobietą. Dbałość o siebie, brak empatii (całkowity) a przede wszystkim niesamowity wręcz egoizm.
    zbieram się z decyzją, jesteśmy razem 20 lat (16lat małżeństwem)
    Już kilka lat temu usiłowałem pójść z żoną na terapię małżeńską, jednak zakończyło się awanturą i słowami, że ja powinienem się leczyć a ona nie potrzebuje żadnych terapii bo cyt.”nikt nie bedzie mądrzejszy od niej, a już na pewo nie jakiś psycholog”
    teraz jesteśmy na etapie zerwanych kontaktów z przyjaciółmi, rodziną, znajomymi.
    Moi dwaj najlepsi kumple są dla niej śmiertelnym zagrożeniem. wspólne wyjście w góry czy na rower jest pretekstem do awantury.
    Często miewam poczucie winy za tą sytuacje, choć wiem już że tak nie jest.
    Częste cyctaty tej kobiety to:
    -w dupie mam przysięgę małżeńską
    -Co mnie interesuje co ktoś mówi
    Mamy dwie córki. boje się, że kiedy o tym się dowie będzie oczerniać mnie w ich oczach. właściwie to jestem o tym przekonany.
    Obawiam się że mogę psychicznie tego nie wytrzymać, bo wiem że zamieni moje życie w piekło.
    Ale muszę to zakończyć.
    Będzie to trudne o tyle, że nigdy w domu nawet nie podniosłem głosu. Zawsze na wszystko się zgadzałem. Ale teraz osiągnąłem już dno!

    • Witam, najważniejsze to zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo. Ma Pan pełne prawo do swoich praw. Nikt nie ma prawa ich nadwyrężać lub przekraczać – nawet osoby będące z nami w związku nie mają do tego prawa. Proszę działać w kierunku swoich praw. Pozdrawiam.

  12. Mariusz pisze:

    Oczywiście, że spotkałem i to wiele takich kobiet, choć może niektóre cechy pokazywały w stopniu średnim, albo manipulowały, by tak wyglądać. Niestety cały czas mężczyzn obraża się od narcyzów, psychologowie narcyzm u mężczyzn diagnozują częściej, ale jakby u wielu kobiet naprawdę dziś to staje się coraz częstsze…

    To są straszne osoby, a do tego tak zakłamane że łatwo wpaść w sidła. Fałsz, fałsz i obłuda, aby jej było dobrze.

    • Ja pisząc o zaburzeniach często używam męskiej formy osobowej, ale wynika to z faktu, że piszę o człowieku. A jak wiadomo człowiek to kobieta i mężczyzna. Często także to podkreślam w moich wpisach. Bowiem warto wiedzieć, że zaburzenia dotyczą obu płci. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam.

  13. WymaganeImię pisze:

    12 lat z taką… kobietą, ostatnie 3 tylko z uwagi na dzieci. Terapia.. porazka, z trzeciego spotkania zostaliśmy uprzejmie wyproszeni bo terapeutka stwierdziła, że nie potrafi pracować, jeśli nie daje się Jej dojść do słowa a poza atakami na mnie bezustannie podważane są Jej kompetencje.
    Mam pytanie techniczne: zauważyłem opisywany tu mechanizm kopiowania zachowań matki u młodszej córki i staram się o przejęcie opieki zanim takimi nawykami zniszczy życie innym.. i sobie, bo wydaje mi się, że takim osobom trudno o zwykłe, codzienne szczęście skoro nieustannie są z kogoś i czegoś niezadowolone. Czy opisywane tu sytuacje, jak widzę wcale nie takie rzadkie, mają jakąś systematykę medyczną.. lub wręcz prawną?

    • Aby móc rozpoznać narcystyczne zaburzenie osobowości trzeba posłużyć się kryteriami diagnostycznymi. Według Klasyfikacji DSM- 5 kryterium rozpoznawania narcystycznego zaburzenia osobowości stanowi “stały wzorzec zachowań i reakcji emocjonalnych, związany z poczuciem wyższości (w wyobraźni i zachowaniu), potrzebą bycia podziwianym i brakiem zdolności do współodczuwania, rozpoczynający się u młodych dorosłych i występujący w różnych warunkach, charakteryzujący się co najmniej pięcioma z poniższych:

      1. Wielkościowe przekonanie co do swojej wartości (np. wyolbrzymianie swoich osiągnięć i talentów, oczekiwanie bycia lepiej traktowanym niż inni, pomimo braku znaczących osiągnięć).
      2. Pochłonięcie wyobrażeniami o nieograniczonym h: sukcesie, władzy, doskonałości, pięknie lub miłości idealnej.
      3. Przekonanie o byciu kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Potrzeba bycia rozumianym wyłącznie przez osoby (lub instytucje) o wysokim statusie społecznym, zdolność do przebywania wyłącznie w towarzystwie takich osób.
      4. Nadmierne pragnienie bycia podziwianym.
      5. Poczucie bycia uprzywilejowanym (tzn. irracjonalne oczekiwanie bycia szczególnie traktowanym lub zakładanie z góry, że różne oczekiwania zostaną spełnione).
      6. Wykorzystywanie innych osób do osiągnięcia swoich celów.
      7. Brak zdolności współodczuwania: niechęć do rozpoznawania lub identyfikowania się z uczuciami albo potrzebami innych osób.
      8. Częste poczucie zazdrości wobec innych lub przekonanie o tym, że to inni są zazdrośni.
      9. Arogancka, wyniosła postawa lub zachowanie.”
      Ocenia się, że dotyka ono około 1% ogólnej populacji. Życie z osobowością narcystyczną bywa bardzo trudne, jednak możliwe. Jeśli jakieś zachowanie jest podejrzane warto mieć na uwadze dobro dziecka. Serdecznie pozdrawiam.

  14. Darek pisze:

    14 lat wytrzymałem z taką kobietą. Dodatkowo posiada nerwicę lękową – dramat to mało powiedziane. To co przeżyłem nadaję się na dobrą książkę lub ostry dramat. Szkoda że nie posiadałem takiej wiedzy wcześniej. Każdy powinien mieć świadomość o takiej osobowości i z taką wiedzą podjąć decyzję. Zastanawiam się czy można coś takiego “wypracować” zmienić?

  15. Pawelww28 pisze:

    Zniszczy /. To samo się przytrafiło mi

  16. Darek pisze:

    Problem narcystycznej osoby polega na tym że on nie dostrzega że jest z nim coś nie tak 🙂 mam świadomość że zmiany w życiu które dokonujemy wynikają z bodźca i sytuacji, ale jak coś zmienić skoro osoba z takim nastawieniem uważa że nie ma powodu zmieniać cokolwiek.

  17. Tomaszek pisze:

    Witam ! Moja ,,Bogini ” jest psychiatra ja tylko technikiem. Milosc od pierwszego spotkania. Wszystko układało się super do dnia zareczyn. Od tego momentu wyszło dużo na jaw. Pierwszy mąż zabrał jej tzn sąd prawa rodzicielskie okazało się że przez alkohol i agresję. Drugi mąż również psychiatra zapil sie na śmierć. Następny partner(ofiara) zapil się na śmierć. Następny uciekł gdzie pieprz rośnie ale nadal ja kocha. Moja ,,Bogini” pije nadal. Po 2 latach wziąłem ale pozbierać sie nie mogę. Neka mnie na komunikatorach,e-mailach telefonicznie z innych numerów. Wczoraj byłem u psychologa, dowiedziałem sie tego co już wiem. Strasznie ja KOCHAM!!! Nie umiem tego zakończyć. Boli strasznie. Nie potrafię funkcjonować bez niej . Ona pije codziennie ,popijam garść leków psychotropowych piwem,do tego jest zakupoholiczkai seksoholiczka ,zdrada to nie problem dla niej ja jestem ponizany w każdym prawie zdaniu, policja bywa często ,bo po alkoholu ,,ten pan “czyli ja grozę jej śmiercią ale policjanci znają juz ten adres i wiedza ,że tak było od 20 lat z moimi poprzednikami również. Nie wiem jak sie wypłata z tego związku.

    • Na pewno musi to dla Pana być trudna sytuacja. Jednak najważniejsze, że ma Pan świadomość tego, co nie powinno być u Pana w życiu. Czasem warto spojrzeć na uczucie miłości z innej perspektywy. Sprawdzić, czym faktycznie jest, ponieważ może się okazać, że miłością nie jest. Serdecznie pozdrawiam.

  18. Zofia pisze:

    witam,
    interesuję się tematem zaburzeń osobowości, ponieważ moja córka – 19 latka, posiada cechy osobowości narcystycznej, histerycznej i psychopatycznej. Historia problemów wychowawczych sięga momentu, kiedy miała 12-13 lat. Już wtedy z trwogą obserwowałam jak wpatrzona jest w odbicie swojej prześlicznej buzi; jak pożąda spojrzeń i uwagi innych ludzi, wszędzie i przy każdej okazji – na ulicy, w szkole, w sklepie; jaka jest arogancka i bezczelna na lekcjach zamieniając je w chaos, kłócąc się i oskarżając nauczycieli o straszne rzeczy; jaka oziębła i obojętna jest wobec potrzeb psa z którym wychowuje się od małego; jak wreszcie – między nami matką i córką – przepływ dobroci, pomocy, opieki, zainteresowania, poświęcenia, dostarczenia wygód materialnych i komfortu – jest tylko w jedną stronę – ode mnie do niej. Nigdy inaczej. Nawet w postaci takiego gestu jak zjedzenie wspólnie obiadu, czy pomoc w jego przygotowaniu, nawet podania herbaty kiedy mama leżała w łóżku po operacji ortopedycznej, ubranie choinki na święta czy wyjście z psem na spacer…. Powiedzenie z wyrachowanym uśmieszkiem na twarzy: “ale utyłaś”, “jesteś stara”, “twój facet jest taki brzydki – po co ty z nim jesteś” itp to była codzienność. Mimo to nigdy nie odpuszczałam w konsekwentnym pokazywaniu na czym polega miłość – wierzyłam, że przyjdzie moment że załapie, że przesiąknie dobrymi wzorcami, że to tylko trudne dojrzewanie. I po tych latach starań jestem w punkcie wyjścia – nie zdziałałam nic i zdałam sobie sprawę, że los skazał mnie z góry na porażkę, bo nie doświadczę uczucia dumy, pociechy, więzi rodzinnej, przyjaźni…. Zdałam sobie sprawę z kolejnej wielkiej życiowej porażki, kolejnej – bo pierwszą był związek z jej ojcem i przejście przez tę samą wieloletnią karuzelę deficytu miłości, uczucia samotności, odrzucenia, niedocenienia, wykorzystywania i przedmiotowego traktowania. I choć było jasne od jej narodzin, że córka jest “klonem” ojca, to nie dopuszczałam do siebie myśli że historia może się powtórzyć. Naiwnie (i nie zdając sobie sprawy jak bardzo nieuleczalny jest Narcyz) uparłam się że miłością zdziałam cuda. Nie zdziałałam.

  19. rozalia pisze:

    hmmmm szkoda że tak późno to znalazłam. wdowa po moim bracie to właśnie ktoś taki. on przrz nią popełnił samobójstwo zostawiając 2 dzieci. teraz boję się co ona może im zrobic , skoro jego doprowadziła do takiego stanu.

  20. Mariusz pisze:

    Bardzo dziękuję, przekonałem się że nie tylko ja to dostrzegłem.
    Prosto w cel, nie ujął bym tego lepiej, brawo.

  21. Michał pisze:

    Jestem 4 lata po rozwodzie z kobietą tego typu. Najlepsza decyzja mojego życia. Sprawy z dziećmi można poukładać. Wściekłość byłej, że ktoś miał czelność kopnąć cud boży w d… – bezcenne. Trzymam kciuki panowie, żebyście panowie przejrzeli na oczy i wyhodowali cohones.

Zostaw komentarz

Korzystając z formularza zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych przez tę witrynę w celu umieszczenia na niej Twojego komentarza.
Skomentuj

ODSZUKAJ RADOŚĆ W KILKU SŁOWACH - CZYTAJ i UCZ SIĘ

DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ

„DZIENNIK MIŁOŚCI WŁASNEJ” to e-book dla każdego, kto chce zacząć siebie kochać. To propozycja dla wszystkich którzy pragną patrzeć na siebie oczami szacunku, zrozumienia, akceptacji i wdzięczności ❤❤❤

(więcej…)

CZYTAJ

ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE

ELIKSIR PEWNOŚCI SIEBIE, czyli jak pokonać wewnętrzne i zewnętrzne blokady?

Istnieją takie momenty, w których z wielkim cierpieniem na duszy wątpimy w siebie. Nie czujemy się zbyt dobrze we własnej skórze, odczuwamy ucisk w gardle, nogi odmawiają posłuszeństwa, a serce zbyt szybko zaczyna bić. Człowiek sam ze sobą czuje się źle. A wszystko z powodu kulejącej pewności siebie, która daje o sobie znać, w takich momentach, które są dla nas nazbyt obciążające.

Dlatego postanowiłam napisać książkę, która dokładnie zobrazuje, jak stać się pewnym siebie człowiekiem.  (więcej…)

CZYTAJ

Źródła braku pewności siebie, czyli skąd u ludzi niskie poczucie wartości?

„Źródła braku pewności siebie” to e-book dla każdego, kto chce wziąć pewność siebie w swoje ręce i podjąć decyzję, co dalej powinien z nią zrobić. To nade wszystko źródło schematów głęboko zakorzenionych w podświadomości. To prawda o tym skąd u ludzi niskie poczucie wartości, jak również o tym, co wpływało i wpływa cały czas na naszą pewność siebie.

W e-booku: (więcej…)

CZYTAJ

TOXIC 2, jak poradzić sobie z miłością, która Cię niszczy?

Toksyczna więź…

Coraz bardziej świadomi, a jednak wciąż tak bardzo nieświadomi… Niestety wciąż zbyt wiele osób tkwi w toksycznych relacjach, całkowicie rujnując swoje zdrowie psychiczne. Nazbyt wiele osób wciąż nieświadomie oddaje swoje życie w ręce wampira emocjonalnego. Traci wszystko – szczęście, radość, poczucie bezpieczeństwa, spokój, swoje prawa, zdrowie i to wszystko w imię zasad, które zostały zbudowane przez toksycznego wampira.

Jednak w życiu każdego z nas przychodzi taki moment w których pragniemy tylko jednego – wolności i rozumienia… Czy należysz do tych osób? (więcej…)

CZYTAJ

TOXIC, jak sobie radzić z osobami, które utrudniają Ci życie?

Emocjonalnie wykorzystani…

Emocjonalny wampir to szantażysta o wielu twarzach. Gra i wykorzystuje – owija sobie nas wokół palca i nawet nie wiemy kiedy, a już zachowujemy się tak, jak on sobie tego życzy. To nie Twoja wina!!! Emocjonalny szantażysta to cholerny manipulator – wykorzysta wszystko i wszystkich, by zdobyć to, co jest mu w danej chwili potrzebne. W nosie ma uczucia innych – najważniejsze to podbudowanie własnego ego…

Najtrudniejszy moment naszego życia to ten, w którym w końcu zdajemy sobie sprawę z faktu, że ta osoba nas krzywdzi. Ciągła krytyka, obgadywanie, niedorzeczne plotki, brak szacunku, obojętność ze strony bliskich… Odczuwasz to u siebie w życiu? (więcej…)

CZYTAJ

CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI

Sztuka perswazji to sposób na życie… Choć mylona z manipulacją, to jednak jest bardzo daleka od tego postępowania…

Perswazja to sposób przekonywania do własnych racji bez wpływu na zdrowie innej osoby. Pomaga dojść do konsensusu poprzez dyskusję zainteresowanych stron nad zaistniałym problemem – tym samym otwiera drogę do jego rozwiązania. Jest również nieodzownym czynnikiem łagodzącym wszelkie kłótnie, czy spory.

Należy pamięć, że perswazja nie polega na zmuszaniu, jak to lubi robić manipulacja. Perswazja nigdy nie jest powiązana z kłamstwem, czy mówieniem nieprawdy. Skupia się przede wszystkim na argumentowaniu danych twierdzeń i postaw w sposób rzeczowy i kompetentny.

…ale dość z teorią… Czas zobaczyć, czego nauczy nas CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI…

Publikacji pomoże przede wszystkim opanować bezcenne techniki życia wśród wielu różnych osobowości… (więcej…)

CZYTAJ

DEPRESJA NIEWIDZIALNY WRÓG

DEPRESJA WCIĄŻ OBECNA…

Do tej pory na temat depresji powstało wiele książek, jednak wszystkie „jakieś takieś”… Niby służą pomocą, a wciąż zbyt wiele w nich skomplikowanych terminów… Zbyt mało poradników – zbyt mało prostych przekazów…

Dzisiaj chcę Ci przedstawić pozycję, która jest daleka od medycznych nierozumianych słów. Nie znajdziesz tu nic trudnego do zrozumienia. Ta książka jest napisana, by służyć i pomagać – ma zwiększyć świadomość samego chorującego, jak i jego najbliższych, którzy walczą razem z nim. (więcej…)

CZYTAJ

ZBURZĘ TEN MUR

CZAS NA ZMIANY…

Czy masz czasem tak, że gdziekolwiek się ruszysz, to napotykasz na mur? Próbujesz coś zmienić, coś osiągnąć, ale nic się nie zmienia? Jest pewien sposób na to…

Czas zburzyć ten okropny mur, który przez lata budowany był przez porażki, negatywne myśli, krzywdzące opinie, brak pewności siebie, trudne dzieciństwo, okrutne utarte schematy… Wszystko, czego teraz potrzebujesz, to uświadomienie sobie, jak dotrzeć do własnego szczęścia.

Dzięki tej książce odzyskać siebie – zrozumiesz i zaakceptujesz, a przede wszystkim nauczysz się prawdziwie żyć. Trener rozwoju osobistego pomoże Ci zrozumieć, co to znaczy żyć pełnią życia. (więcej…)

CZYTAJ

WŁADCA SŁOWA

Władca słowa… Jak skutecznie i celnie wymierzać słowo, aby osiągnąć władzę nad ludzkimi emocjami?

Książka, której opis właśnie czytasz, stawia sobie za cel dać Ci władzę nad ludzkimi emocjami. Będzie tu mowa o tym, jak możesz się nauczyć sięgać poza racjonalne motywy innych ludzi i oddziaływać bezpośrednio na ich instynkty, rozbudzając i rozpalając swymi słowami ich wyobraźnię. Pokażemy Ci, w jaki sposób, sięgając poza racjonalne motywy słuchacza, możesz rozpalać wyobraźnię samymi słowami. Czyli, w skrócie, dowiesz się przede wszystkim…

Nauczy się – Jak bezpośrednio wpływać na ludzkie instynkty, emocje i wyobraźnię, sprawiając, że wszelkie Twoje sugestie staną się nieodparcie fascynujące, zniewalające i hipnotyczne? (więcej…)

CZYTAJ

POTĘGA ŻYCIA – Jak zacząć od nowa, nie zmieniając wszystkiego wokół?

Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia staje oko w oko z potrzebą zmiany, która często przychodzi niespodziewanie i od której tak naprawdę nie ma odwrotu. Zmiana dotyczy różnych sfer naszego życia, ale w dużej mierze będzie krążyć wokół wewnętrznej potrzeby natychmiastowej odmiany własnego losu…

Wewnętrzny głos krzyczy: „muszę coś zmienić, bo inaczej zwariuję”… Zmiana jest nieunikniona, a Ty od dzisiaj stajesz się jej mapą i przewodnikiem… (więcej…)

CZYTAJ

© 2015-2020 Psychologia życia - Wszelkie prawa zastrzeżone. / Trójwizja Projektowanie stron www /