REZYLIENCJA, czyli jak odbudować odporność psychiczną?

rezyliencja jak odbudowac odpornosc psychiczna

Każdy z nas od czasu do czasu czuje się wyczerpany. Brakuje nam życiodajnej mocy, która pozwala uporać się z wszelkimi trudnościami. Choć każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na wszelkiego rodzaju niedogodności, to jednak jedno nas łączy, a jest tym potrzeba utrzymania zdrowia psychicznego i fizycznego na właściwym poziomie.

Śledząc wpisy moich Czytelników na grupie FB, czy to na Instagramie widzę, jak bardzo ważne dla każdego jest to, aby zbudować spokojny i szczęśliwy umysł, a nade wszystko wysoką odporność psychiczną. Dlatego dzisiaj podzielę się z Tobą kilkoma sposobami na wykształcenie rezyliencji.

Co to jest rezyliencja?

Rezyliencja to wyjątkowa siła, mająca ukryte w swoim mentalnym skarbcu determinację, poczucie pewności siebie i wysokiej wartości siebie. Mimo, że czasem nie odczuwamy w sobie energii do działania, to jednak nie zostaliśmy całkowicie pozbawieni umiejętności radzenia sobie z przeciwnościami. Zasoby mentalne są w naszym wnętrzu i czekają na gotowość ich przyjęcia.

Rezyliencja mówi o tym, że mamy w sobie wystarczająco dużo umiejętności, aby stawić czoła wyzwaniom na drodze pełnej dziur i błota, że mamy w sobie potencjał wykorzystania pojawiających się możliwości. Nie tylko pomaga ona uporać się nam z lękiem i wszelkimi traumami, ale przede wszystkim skupia się na tym, aby doprowadzić każdego człowieka do dobrostanu, czyli do miłości, szczęścia i spokoju.

A tak naprawdę, w bardzo krótkim ujęciu, rezyliencja to słowo, które przychodzi do nas z angielskiego, a wywodzi się z łaciny i pierwotnie oznacza: odskoczyć lub odbić się. Tak, więc już teraz odbij się lub odskocz od tego, czego nie chcesz dla siebie i uczyń to przy pomocy 12 kroków przedstawionych poniżej.

Jak odbudować odporność psychiczną?

Aby móc rozpocząć proces rezyliencji zapraszam Cię do wdrożenia, a raczej zarażenia się codzienną dawką MOCY niżej przestawionych kroków:

KROK nr 1 – WSPÓŁCZUCIE

Każdy z nas wie, jak bardzo ważne jest współczuć. Współczujemy ofiarom przemocy, biednym i schorowanym, ale także współczujemy zwierzętom, które są katowane i zaniedbywane. Współczucie jest częścią nas. Daje podstawę do pomocy innym.

Jednak, jak często współczujesz sobie? Jak często wykazujesz się wobec siebie taką troską, jaką byś był/a w stanie ofiarować innym? Hmmm… Jeśli należysz do większości, to zapewne stwierdzisz, że współczuć sobie jest egoistyczne. Ale tak nie jest. Współczucie ani nie jest egocentryczne, ani też nie daje prawa do użalania się nad sobą. Współczucie wobec siebie jest tym, od czego zaczynasz, gdy pojawiają się niedogodności, a nie tym, z czym kończysz.

Kierując się w życiu współczuciem traktujemy innych z szacunkiem oraz troską, a wszystko po to, aby poczuli się oni ważni, a co najważniejsze, aby wydobyć z nich to, co najlepsze – siłę do pokonywania przeciwności. Pewnie nie raz przeszły Ci przez gardło słowa: „Uwierz w siebie! Zobacz, jak bardzo życie Cię doświadczyło, a Ty wciąż tu jesteś i dążysz do polepszenia sytuacji. Teraz też dasz radę!” Właśnie takimi słowami, w wielu wypadkach podtrzymujemy na duchu i wzmacniamy inne osoby. A co się stanie, gdy w ten sam sposób zaczniemy traktować siebie, jednocześnie rozbudowując w sobie współczucie do samego siebie? Jedno jest pewne już teraz, staniemy się silniejsi. Tymczasem większość z nas zapomina o tym, myśląc, że współczucie należy kierować tylko na zewnątrz. Ale już teraz chcę Ci powiedzieć, że jak najbardziej kieruj współczucie na zewnątrz, a także spróbuj skierować jej do swojego wnętrza. Stań się przyjacielem dla siebie. Ofiaruj sobie pomocną dłoń i wspierające słowa. A co najważniejsze: bądź dla siebie takim, jakim jesteś dla innych – wspierającym, kochającym i szlachetnym! To bardzo ważne, aby w obliczu doświadczanych przeciwności stanąć po swojej stronie, aby nie zostawiać siebie, a zacząć sobie współczuć i co za tym idzie – motywować i rozgrzewać ogień życia (tak, jak postąpiłbyś/ postąpiłabyś wobec najdroższego przyjaciela, w momencie upadku). Odrzuć samokrytykę i działaj, jak swój najlepszy przyjaciel!

KROK nr 2 – SAMOŚWIADOMOŚĆ

O uważności napisano setki kilometrów tekstów, ale wszystkie te publikacje łączy jedno zdanie: „Warto być uważnym!” A ja dodam, warto być uważnym na 100%, a nawet, na 1000%, bo to właśnie uważność pozwala nam dostrzec to, co ważne, jednocześnie wartościowe. Jest tym, czym warto kierować się w życiu. Pozwala nam zrozumieć to, co chcemy dla siebie, a czego już nie chcemy. Na czym nam zależy, a co powinno ulec zniszczeniu. Pozwala zatroszczyć się o nasze potrzeby i pragnienia. I nie piszę teraz o takiej uważności, która mówi o tym, aby odczuwać wszelkie smaki i zapachy (co oczywiście też jest ważne), ale mam tu na myśli taką uważność, która pozwala nam kontrolować to, jakie myśli przeważają w naszej codzienności.

Czy Twoje pozytywne, a zrazem pełne motywacji myśli górują na tymi negatywnymi? Czy Twoje optymistyczne nastawienie przewyższa to pesymistyczne? Czy wiesz, jakie emocje królują w Twojej codzienności? Jak sam/a pewnie dostrzegasz, bardzo rzadko się na tym zastanawiamy. Nawykowo przyjmujemy wszelkie myśli i emocje, a co najgorsze nigdy nie zastanawiamy się nad tym, do czego one prowadzą.

Zaś uważność prowadzi nas do samoświadomości, a im większą mamy kontrolę nas swoim wnętrzem, tym łatwiej dostrzegamy, co osłabia naszą siłę psychiczną. Daje nam czarno na białym odpowiedź na to, co powinniśmy w swoim życiu zmienić. Tak, więc bądź uważny/a doświadczeń, a co najważniejsze ograniczaj oddziaływania tego, co bolesne oraz szkodliwe, i nade wszystko zwiększaj oddziaływania tego, co przyjemne i mega korzystne. Dzięki temu odbudujesz cegiełka po cegiełce swoją odporność psychiczną.

KROK nr 3 – DOŚWIADCZAJ i UCZ SIĘ

Każdego dnia napotykamy na różne zdarzenia. Uczymy się przez doświadczenia, a jak wiadomo doświadczenia wpływają na nas w różny sposób. Bywają lekkie i przyjemne oraz takie, których nigdy później nie chcielibyśmy odczuć. Jednak nie zawsze możemy określić coś jednoznacznie. Myśląc o tym, jak wytłumaczyć Ci, co mam na myśli postanowiłam, że opowiem Ci historię z mojego życia, a mianowicie z okresu nauki szkolnej. Na zajęciach wychowywania fizycznego często graliśmy drużynowo. Gdy dochodziło do dobieraniu składu drużyny zawszę się denerwowałam, bo nikt nie chciał być wybrany, jako ostatni, a wszystko, dlatego, że świadczyło to o jakieś jego ułomności. Zdawałam sobie sprawę z faktu, że nie byłam zbyt „uzdolniona” fizycznie (a tak szczerze, to ćwiczenia fizyczne były dla mnie katorgą) i może się tak stać, że będę wybrana ostatnia. Dzisiaj wiem, że mój stres był nieracjonalny, bo przecież wybory składu nie świadczą o tym, że ktoś zostanie wykluczony z grupy, a jedynie potwierdzają to, że nie tylko ja wiem, że nie lubię ćwiczyć. Jednak do tych wniosków dochodziłam kilka lat. Męczyłam się z moimi obawami. Natomiast „czas” nauczył mnie, że nie stracę przyjaciół tylko dla tego, że nie lubię biegać, czy kopać piłki. A mój stosunek do ćwiczeń podziela jeszcze parę osób. Przeszłe zdarzenia pozwoliły mi spojrzeć na pewne sytuacje w różny sposób. Dzisiaj to, co mnie spotyka staram się definiować racjonalnie i z pełnym poszanowaniem do pozytywnych aspektów swojego rozwoju. A zyskałam to dzięki procesowi uczenia się spojrzenia na pewne sytuacje na różne sposoby. Obecnie kieruje się myślami pełnymi pozytywnego realizmu.

A teraz krótka informacja dla Ciebie – uczenia szybciej się nauczysz dzięki wdrożeniu dwóch kroków: współczuciu i uważności. Tak, więc traktujmy doświadczenia, jako lekcję i wyciągajmy realistyczne wnioski. Umysł przestanie reagować lękiem, gdy uświadomimy sobie, że dana sytuacja nam nie zagraża, a jedynie stanowi wyzwanie.

KROK nr 4 – HART DUCHA

Każdy z nas od czasu do czasu opada z sił i jest to sytuacja bardzo naturalna. Bo nie można wciąż stać na straży swojego szczęścia. Często bywa tak, że na pewne sprawy po prostu nie mamy wpływu i musimy pozwolić losowi płynąć dalej. Jednak takie momenty są bardzo obciążające, dlatego teraz napiszę coś bardzo ważnego: Jeśli chcesz, to sobie odpocznij, pozwól swojej duszy się wypłakać, ale nie rób tego zbyt długo. Nie pozwól, aby Twoja energia wyczerpała się do zera. Popłacz, ale potem powstań i żyj dalej. Pamiętaj, tam gdzie nie masz władzy na czynniki zewnętrze, tym istotniejsze staje się wypracowanie w sobie siły wewnętrznej.

Poczuj w sobie moc sprawstwa i zawalcz o swoje szczęście. Pewnie zapytasz, jak to zrobić? Już śpieszę z wyjaśnieniami. Po pierwsze określ to, na co masz wpływ, a to, na co jego nie masz. Nazwij rzeczy po imieniu. Jeśli masz wpływ, to zajmij się przyczynami, zaś, gdy go nie masz podejmij działania niwelujące skutki. Rób tak, aby pod koniec dnia mieć pełną świadomość, że dałeś/aś z siebie wszystko, aby na Twojej twarzy, choć raz zawitał uśmiech. Wykaż się wytrwałością i zarazem cierpliwością. Nie wszystko uda Ci się zmienić od razu. Do pewnych spraw po prostu potrzeba czasu, a w tym wspomoże Cię wytrwałość. A teraz najważniejsze: Nie odkładaj na później racjonalnych działań! Łatwo jest zacząć od jutra, ale Ty od teraz zaczniesz od pytania: „Co mogę zrobić dla siebie już dzisiaj?” i to zrobisz! Pamiętaj, takie działanie buduje zasoby rezyliencji, bo nie zatapiamy się w poczuciu winy, ani nie tracimy nerwów na rzeczy, które znajdują się poza naszym zasięgiem.

KROK nr 5 – WDZIĘCZNOŚĆ

Wdzięczność pomaga uspokoić myśli, a także ciało. Wyprowadza z bólu i daje mapę trasy wypełnionej szczęściem. I mając to na uwadze, często pamięcią wracam do obrazu mamy, która lepiła rogaliki z konfiturą różaną w zimowe weekendy. Kiedy byłyśmy tylko we dwie… było tak spokojnie, co dawało mi poczucie bezpieczeństwa. Choć nie mam dużej ilości pozytywnych wspomnieć z dzieciństwa, to jednak ten przeszły obraz rekompensuje mi wszelkie nieprzyjemne odczucia. To dzięki niemu chcę nieść na swoim sercu wdzięczność i nią się kierować. Dzisiaj również staram się zauważać sytuacje, które budują mój mentalny świat. Często zapisuje je na małych karteczkach i wrzucam do słoika pełnego wdzięczności. Zaś, gdy mam gorszy dzień szybko wyciągam wszystkie zapiski i czytam je na głos. To, co bolało staje się coraz mniejsze, a ja tym sposobem dodaję sobie energii. Tak, jak czytamy w bajce A.A. Milne: „Prosiaczek zauważył, że chociaż ma Bardzo Małe Serduszko, to może ono pomieścić całkiem sporą ilość Wdzięczności.”

A teraz koleje na Ciebie! Przypomnij sobie zdarzenie z przeszłości, dzięki któremu odczułeś/aś na swoim sercu spokój i radość. A teraz poczuj ją w sobie! I tak każdego dnia – pod koniec dnia wracaj pamięcią do zdarzeń, które wywołały uśmiech na Twojej twarzy i poczuj je w sobie. Możesz je również zapisać. A teraz na wieki zapamiętaj słowa Dalajlamy: „Jeśli potrafisz być szczęśliwy, gdy inni są szczęśliwi, to możesz być szczęśliwy zawsze, ponieważ Zasze gdzieś jest ktoś, kto jest szczęśliwy.”

REKLAMA 8

KROK nr 6 – PEWNOŚĆ SIEBIE

Pewność siebie to wiara w to, że zawsze znajdziesz w sobie oparcie, pomimo wszelkim przeciwnościom losu. To siła napędowa do działania. To droga oddalona od samokrytyzymu. Jednak, aby ją zauważyć w sobie należy poddać się chwili refleksji. Zatem, przywołaj w pamięci zdarzenie, które było bardzo trudne dla Ciebie, a mimo wszelkim trudnościom sobie z nim poradziłeś/aś i odpowiedz na pytania:

  • Jak sobie poradziłeś/aś? Jakie cechy charakteru były Ci przydatne do pokonania przeciwności?
  • Jak się zachowałeś/aś? Jakimi mocnymi stronami swojej osobowości się pokierowałeś/aś?

Zastanów się nad tym pytaniami, a najlepiej zapisz odpowiedzi na kartce i na spokojnie na nią spójrz. Czyż nie wielkich rzeczy dokonałeś/aś? Spójrz, jak wiele masz w sobie pewności!

Większość z nas często zapomina o zdarzeniach, z którymi sobie poradziliśmy. Bagatelizujemy swoją siłę i tym samym oddalamy się od wiary w swoje możliwości. Jednak pewność siebie wciąż jest w nas, tylko czeka na odpowiednie działanie, aby ona mogła wyjść na światło dzienne. Ja sam/a teraz widzisz, niezależnie od tego, jak wiele złego doświadczyliśmy w przeszłości, możemy pokonać lęk i poczuć w sobie emocjonalne bezpieczeństwo.

KROK nr 7 – SPOKÓJ DUCHA

Co to znaczy być spokojnym? Znaczy to tyle samo, co nie być w strachu, czy w gniewie. A niestety strach i gniew są bardzo powszechnymi uczuciami w naszym życiu. Boimy się różnych rzeczy, ale należy odróżnić strach od tego lęku, który sobie tylko wyobrażamy. Co oczywiście nie oznacza, że wyobrażony lęk jest tylko i wyłącznie zły. Ten lęk, który sobie wyobrażamy daje nam możliwość zabezpieczenia się przed ewentualnymi zagrożeniami. Ostatnio Klientka wyjawiła mi, że bardzo stresuje się, gdy musi iść późną porą, mało uczęszczaną drogą. Jej lęk, jak najbardziej był zasadny, ponieważ dawał jej do zrozumienia, że musi być czujna na ewentualne zagrożenia – niewiadomego pochodzenia hałasy, dziwne dźwięki, czy podejrzane osoby. Jednak lęk nie ma prawa nas trzymać w swym uścisku, jeśli takowych przesłanek nie ma.

W przypadku strachu jest podobnie, mobilizuje on nas do działania. Widzisz zagrożenie – działaj, a raczej przeciwdziałaj. Dostrzegasz niebezpieczeństwo, szybko zatroszcz się o swoje bezpieczeństwo. Jeśli jednak tego nie uczynimy, jeśli będziemy trwać w lęku, który sobie tylko wyobrażamy, czy biernie przyglądać się sytuacji, która napawa nas strachem, to nigdy nie zbliżymy się do upragnionego spokoju. To tak jakbyś sparaliżowany/a patrzył/a na zbliżającego się, wygłodniałego lwa i nic byś z tym nie zrobił/a.

Tak jest również w przypadku gniewu, który daje nam do zrozumienia, że pojawiło się coś, co jest niesprawiedliwe i należy zatroszczyć się o swoje prawa. Każda emocja, nawet ta, którą określamy, jako negatywną daje nam coś do zrozumienia. Gdy to pojmiemy odzyskamy zalążek spokoju, którym również należy się zaopiekować, aby nie wygasł jak ognisko. Każdy wysiłek, którym jest identyfikacja zagrożenia wymaga od Ciebie dużej ilość energii, a żeby potem móc ją odbudować w sobie należy Ci się odprężenie.

Ja sama zmagam się z lękiem, gdy znajduję się w bardzo ciasnych i szczelnych pomieszczeniach. Gdy jest ciasno i nie widzę okna, to robi mi się słabo. Mój mózg podpowiada mi, że się uduszę, gdy tylko dłużej tam zostanę. Co zawsze okazuje się oczywiście kłamstwem, bo tak się nie dzieje. Pracę nad lękiem zaczęłam od identyfikacji realnych zagrożeń, jeśli ich brak, a mimo wszystko moje ciało reaguje nawykowo, czyli zaczynam się pocić, to robię to, co najlepiej w tych momentach na mnie działa. Czyli… Zaczynam ze sobą rozmawiać: „Spójrz Agnieszko, jak dużo tutaj powietrza. Pooddychajmy nim!” Tymi słowami nie tylko rozmawiam ze sobą jak wspierający przyjaciel, ale również przypominam sobie, że tylko powolne i miarowe oddychanie pozwala odzyskać równowagę. A Ty już wiesz, jak zaopiekujesz się swoim spokojem?

Dla osób dopiero na początku drogi pełnej harmonii i równowagi polecam trening relaksacyjny według Sczultza lub/i Jacobsona. Wykonywana systematycznie relaksacja, da Ci spokój i czas na opracowanie skutecznej strategii radzenia sobie z konkretnym wyzwaniem, przed którym akurat stoisz.

KROK nr 8 – MOTYWACJA

Nic lepiej nas nie motywuje, jak to, że lubimy wykonywać określoną czynność. Jeśli chcesz się odchudzić to po prostu pokochaj dietę, która jest dla Ciebie odpowiednia. Jeśli chcesz być bardziej sprawnym fizycznie człowiekiem to wykonuj te ćwiczenia, które lubisz. Nie zmuszaj się do biegania, jeśli tego nie lubisz.

Ja sama wielokrotnie nie mogłam się zmotywować do ćwiczeń, choć tego potrzebowało moje ciało. Nie mogłam, bo zaczynałam od rzeczy, których po prostu nienawidziłam. A teraz, gdy robię rzeczy, które lubię (aktywne chodzenie z kijkami, czy robienie „brzuszków”) już całkiem inaczej patrzę na pewne sprawy. Sama siebie motywuję, bo chcę, a nie muszę. Tak, więc jeśli chcesz się zmotywować to zaprzestań ciągłego zmuszania się. Staraj się polubić to, co robisz, bazuj na pozytywnych emocjach, które działają motywująco oraz nagradzaj się za działania zgodne z obranymi wartościami. Zaś raz na zawsze pozbądź się perfekcjonizmu. On nie jest dobry, a jedno jest pewne na 100% – odbierze Ci jakikolwiek cel i tym samym zapał do pracy, jeśli pozostaniesz w jego uścisku. Aaaa… Nigdy też nie zapominaj o nagrodzie. Za każdy wysiłek należy się nagroda. I co najważniejsze, zwracaj się ku przewodnictwu, a nie ku krytycyzmowi, a na pewno pozostaniesz na obranej drodze pełnej motywacji.

KROK nr 9 – WIĘŹ

A teraz chciałam Ci przedstawić to, jak bardzo ważna jest bliskość i nie tylko ta, którą tworzymy z innymi osobami, ale również taka, którą kierujemy sami do siebie. Dobry przyjaciel jest potrzebny każdemu z nas i wiem, o czym piszę, bo nie raz sama korzystałam z pomocnego ramienia dobrej duszyczki. Jednak, aby mieć wokół siebie taką osobę trzeba ją znaleźć i jednocześnie samemu dla siebie takim się stać. A wszystko to dlatego, że Twój przyjaciel również będzie potrzebował w Tobie przyjaciela…

Poprawna i pełna szacunku bliskość nie polega na tym, że ciągle ustępujesz innym lub jesteś wykorzystywany/a. Bliskość to poszanowanie własnych praw i potrzeb, to możliwość obserwowania innych ludzi i weryfikacji tego, czy ich zachowanie nie godzi w nasze prawa.

I pamiętaj, ludzie na ogół stają się bardziej ludzcy, gdy troszczysz się o własne podwórko i w żadnym wypadku nie używasz swojej miotły do wymiecenia cudzego bałaganu. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie. Tak naprawdę, silne JA sprzyja MY.

KROK nr 10 – MĘSTWO

Co rozumiesz pod pojęciem odwaga? Kiedy określasz kogoś, jako odważną osobę? Co musi mieć w sobie odważna osoba?

Jedno jest pewne już teraz odwaga to nie trzymanie sztyletu w dłoni. Mentalne męstwo to trzymanie się swoich praw i jednoczesne respektowanie granic innych osób, i to właśnie ono sprawia, że człowiek jest w pełni zaangażowany w proces budowania odporności psychicznej. Wewnętrzna odwaga to przede wszystkim asertywność, komunikacja bez przemocy, aktywne słuchanie, akceptacja i zrozumienie. To rozpoznawanie (o ile jest możliwe) wszelkich zagrożeń, dochodzenie do rozwiązań i trzymanie się swoich praw. To odwaga mówienia o swoich uczuciach i emocjach, czyli o tym, co jest dla Ciebie ważne. Jeśli ktoś Cię rani nie chowaj bólu w sobie, powiedz o nim. Nie pielęgnuj w sobie zawodów, urazów, czy cierpienia. Mów o tym, co jest w środku Ciebie. Uwolnij to, puść to wolno. Jednak zawsze pamiętaj, o tym, aby Twój stan emocjonalny ubrany w słowa nie stał się strzałami raniącymi drugą osobę. Mów wprost, ale nigdy nie wyrządzaj krzywdy słowami. Nie oskarżaj, a jedynie skup się na faktach. Konstruuj zdania zgodnie z schematem:

„Kiedy ma miejsce X, ja czuję Y, ponieważ bardzo mi potrzeba Z”.

W ten sposób zwrócisz uwagę na to, co się stało, czyli na fakty. Następnie opiszesz swoje uczucia, czyli to, co czułeś/aś jak to zdarzenie miało miejsce. I kolejno zwrócisz uwagę na swoje potrzeby i pragnienia. A jeśli odbiorca nie będzie chciał Cię zrozumieć, jeśli będzie próbował wyrządzić Ci krzywdę to po prostu odpuść. Ogranicz relację do takiej formy, która jest dla Ciebie bezpieczna. Nie musisz tkwić w toksycznej relacji. Pamiętaj, zawsze i wszędzie masz prawo do swoich praw!

KROK nr 11 – PRAGNIENIA

Pragnienia to nic innego jak wskazówki na mapie Twojego życia. To właśnie pragnienia mówią Ci o tym, czego dla siebie chcesz, co jest dla Ciebie ważne. Mówią o marzeniach, aspiracjach i potrzebach.

Czy pamiętasz o tym, aby marzyć? Czy pamiętasz, jak to jest marzyć?

Wróć do marzeń, zaopiekuj się swoimi pragnieniami. Pomyśl o tym, co chciałbyś/ chciałabyś dla siebie. Nazwij swoje marzenie. Opisz tak dokładnie, jak tylko potrafisz swoje marzenie. A następnie zastanów się, jak wzbogaciłoby się Twoje życie, gdybyś poszedł/ poszła w ich kierunku. Co by się stało, gdybyś ich doświadczył/a. Ofiaruj sobie czas, na spełnienie marzeń. Wyznacz krok po kroku, co musisz zrobić, aby Twoje marzenia się spełniły. Zacznij od najmniejszego marzenia. Wypisz punkt po punkcie zakres działania w kierunku jego spełnienia. I nigdy nie zapominaj, że błędy i porażki są częścią drogi. Nawet, jeśli Ci się przydarzą, to wiedz, że jest bardzo naturalne. Nikt nie ma idealnego planu na szybką realizację swoich pragnień. Pomyłki się zdarzały, zdarzają i zapewne zdarzać się będą. Jednak Ty wyciągniesz z nich lekcję i zrobisz kolejny krok, tylko tym razem inaczej, bardziej rozsądnie.

Może to banalne, ale ja w dzieciństwie zawsze marzyłam o podróżowaniu. Było to moje bardzo skryte marzenie. W młodości nigdy nie byłam nad morzem, choć droga do niego była bardzo krótka. Zaledwie 1,5 godziny jazdy samochodem. A nie byłam, bo mojemu ojcu po prostu się nie chciało, choć wielokrotnie to nam obiecywał (tak, jak o podróży do Malborka i w inne miejsca). Żyłam w nadziei, aż uznałam, że przyjdzie taki czas, że sama pojadę nad morze, wybiorę się na wycieczkę po Polsce, a nawet po Europie. Teraz te marzenia spełniam i bardzo się cieszę, że mój mąż również podziela moje pasje. Planujemy, wsiadamy w samochód i ruszamy. Czy Ty też masz takie marzenie, które nie mogło być spełnione w dzieciństwie, a teraz jest taka możliwość? Pomyśl i rozpocznij opracowywać plan jego realizacji! Już nie jesteś dzieckiem i masz pełne prawo zatroszczenia się o swoje pragnienia. Działaj!

Każdy z nas ma pragnienie, aby ktoś się o nas zatroszczył. Jednak najbardziej wartościowe poczucie bezpieczeństwa jest takie, które sami sobie ofiarowujemy. Jako dzieci byliśmy uzależnieni od rodziców i ich decyzji, ale teraz są przed nami nowe możliwości. Nie musimy się już martwić, że ojciec jest na kacu i należy być cicho, bo głowa go boli. Nie musimy zastanawiać się, dlaczego nie mamy pewnych rzeczy, choć na takie wlewane do gardła starcza pieniędzy. Nie musimy analizować, co zrobiliśmy źle, że obietnice nigdy nie zostały spełnione. Nie jesteśmy wadliwi, choć może dawne lata takie się wydają. Wszyscy mamy swoje marzenia, które możemy każdego dnia spełniać. Taka postawa buduje w nas prawdziwą wewnętrzną siłę. Dzisiaj jest nowe i wolne od przeszłości. Jest moje! Jest Twoje. Zatroszcz się o nie najlepiej jak potrafisz, bo siła jest w Tobie!

KROK nr 12 – WIELKODUSZNOŚĆ

Nie bądź bierny/a wobec innych. Nawet, jeśli dotyczy to osób, które Cię zraniły. Daj im odejść ze swojego wnętrza. Zaakceptuj to, co Cię spotkało i wybacz dla siebie. Wybacz życiu, że Cię doświadczyło. Nie musisz wybaczyć sprawcy, czy tej osobie, która Cię zraniła, ale życiu jak najbardziej. Uczyń to dla siebie.

Pomimo, że świat wydaje się niesprawiedliwy. To jest w nim wiele osób podobnych do Ciebie, które też potrzebują wsparcia. Daj im coś od siebie, nawet, jeśli miałby to być tylko uśmiech. Jednak nigdy, ale to przenigdy nie zapominaj o sobie. Będąc dla innych, musisz nauczyć się także być dla siebie. W Twoim sercu musi znaleźć się także miejsce dla Ciebie samego/ samej. A zapewniam jest ono tak duże, że pomieści wszystkie Twoje bagaże wypełnione marzeniami. Innymi słowy, bądź wielkoduszny dla siebie, a zobaczysz jak wiele energii zbierzesz, aby być szczodry dla innych. Altruizm daje siłę. Pomagającemu i temu, któremu pomagamy. Ufaj sobie, jesteś wszystkim, co masz!

I na tym dwunastym kroku kończę dzisiejszy artykuł. Choć dobrze wiem, że każdy z nas mógłby dopisać swój własny – trzynasty krok, aby dopełnić drogę do odporności psychicznej. Zastanów się, czego Ci brakuje i nie obawiaj się sporządzić ten trzynasty krok, tak bardzo indywidualny, mega spersonalizowany. A jak nie wiesz, jak to zrobić, to z chęcią Ci pomogę…

Autorka: Agnieszka » O MNIE

Bibliografia: Hanson, R., Hanson, F. „Rezyliencja. Jak ukształtować fundament spokoju, siły i szczęścia”; Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne; Sopot 2018.

Poprzedni wpis:
Następny wpis:

2 odpowiedzi na “REZYLIENCJA, czyli jak odbudować odporność psychiczną?”

  1. Katarzyna pisze:

    Świetny artykuł. Pokazuje, że mamy w sobie pokłady siły pozwalające nam wstawiać po kryzysie.

Dodaj komentarz

Korzystając z formularza zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych przez tę witrynę w celu umieszczenia na niej Twojego komentarza.


Skomentuj

ODSZUKAJ RADOŚĆ W KILKU SŁOWACH - CZYTAJ i UCZ SIĘ

TOXIC 2, jak poradzić sobie z miłością, która Cię niszczy?

toxic2

Toksyczna więź…

Coraz bardziej świadomi, a jednak wciąż tak bardzo nieświadomi… Niestety wciąż zbyt wiele osób tkwi w toksycznych relacjach, całkowicie rujnując swoje zdrowie psychiczne. Nazbyt wiele osób wciąż nieświadomie oddaje swoje życie w ręce wampira emocjonalnego. Traci wszystko – szczęście, radość, poczucie bezpieczeństwa, spokój, swoje prawa, zdrowie i to wszystko w imię zasad, które zostały zbudowane przez toksycznego wampira.

Jednak w życiu każdego z nas przychodzi taki moment w których pragniemy tylko jednego – wolności i rozumienia… Czy należysz do tych osób? (więcej…)

CZYTAJ

TOXIC, jak sobie radzić z osobami, które utrudniają Ci życie?

toxic

Emocjonalnie wykorzystani…

Emocjonalny wampir to szantażysta o wielu twarzach. Gra i wykorzystuje – owija sobie nas wokół palca i nawet nie wiemy kiedy, a już zachowujemy się tak, jak on sobie tego życzy. To nie Twoja wina!!! Emocjonalny szantażysta to cholerny manipulator – wykorzysta wszystko i wszystkich, by zdobyć to, co jest mu w danej chwili potrzebne. W nosie ma uczucia innych – najważniejsze to podbudowanie własnego ego…

Najtrudniejszy moment naszego życia to ten, w którym w końcu zdajemy sobie sprawę z faktu, że ta osoba nas krzywdzi. Ciągła krytyka, obgadywanie, niedorzeczne plotki, brak szacunku, obojętność ze strony bliskich… Odczuwasz to u siebie w życiu? (więcej…)

CZYTAJ

CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI

perswazja

Sztuka perswazji to sposób na życie… Choć mylona z manipulacją, to jednak jest bardzo daleka od tego postępowania…

Perswazja to sposób przekonywania do własnych racji bez wpływu na zdrowie innej osoby. Pomaga dojść do konsensusu poprzez dyskusję zainteresowanych stron nad zaistniałym problemem – tym samym otwiera drogę do jego rozwiązania. Jest również nieodzownym czynnikiem łagodzącym wszelkie kłótnie, czy spory.

Należy pamięć, że perswazja nie polega na zmuszaniu, jak to lubi robić manipulacja. Perswazja nigdy nie jest powiązana z kłamstwem, czy mówieniem nieprawdy. Skupia się przede wszystkim na argumentowaniu danych twierdzeń i postaw w sposób rzeczowy i kompetentny.

…ale dość z teorią… Czas zobaczyć, czego nauczy nas CZARNA KSIĘGA PERSWAZJI…

Publikacji pomoże przede wszystkim opanować bezcenne techniki życia wśród wielu różnych osobowości… (więcej…)

CZYTAJ

DEPRESJA NIEWIDZIALNY WRÓG

DEPRESJA

DEPRESJA WCIĄŻ OBECNA…

Do tej pory na temat depresji powstało wiele książek, jednak wszystkie „jakieś takieś”… Niby służą pomocą, a wciąż zbyt wiele w nich skomplikowanych terminów… Zbyt mało poradników – zbyt mało prostych przekazów…

Dzisiaj chcę Ci przedstawić pozycję, która jest daleka od medycznych nierozumianych słów. Nie znajdziesz tu nic trudnego do zrozumienia. Ta książka jest napisana, by służyć i pomagać – ma zwiększyć świadomość samego chorującego, jak i jego najbliższych, którzy walczą razem z nim. (więcej…)

CZYTAJ

ZBURZĘ TEN MUR

zburz ten mur

CZAS NA ZMIANY…

Czy masz czasem tak, że gdziekolwiek się ruszysz, to napotykasz na mur? Próbujesz coś zmienić, coś osiągnąć, ale nic się nie zmienia? Jest pewien sposób na to…

Czas zburzyć ten okropny mur, który przez lata budowany był przez porażki, negatywne myśli, krzywdzące opinie, brak pewności siebie, trudne dzieciństwo, okrutne utarte schematy… Wszystko, czego teraz potrzebujesz, to uświadomienie sobie, jak dotrzeć do własnego szczęścia.

Dzięki tej książce odzyskać siebie – zrozumiesz i zaakceptujesz, a przede wszystkim nauczysz się prawdziwie żyć. Trener rozwoju osobistego pomoże Ci zrozumieć, co to znaczy żyć pełnią życia. (więcej…)

CZYTAJ

WŁADCA SŁOWA

wladcaslowa

Władca słowa… Jak skutecznie i celnie wymierzać słowo, aby osiągnąć władzę nad ludzkimi emocjami?

Książka, której opis właśnie czytasz, stawia sobie za cel dać Ci władzę nad ludzkimi emocjami. Będzie tu mowa o tym, jak możesz się nauczyć sięgać poza racjonalne motywy innych ludzi i oddziaływać bezpośrednio na ich instynkty, rozbudzając i rozpalając swymi słowami ich wyobraźnię. Pokażemy Ci, w jaki sposób, sięgając poza racjonalne motywy słuchacza, możesz rozpalać wyobraźnię samymi słowami. Czyli, w skrócie, dowiesz się przede wszystkim…

Nauczy się – Jak bezpośrednio wpływać na ludzkie instynkty, emocje i wyobraźnię, sprawiając, że wszelkie Twoje sugestie staną się nieodparcie fascynujące, zniewalające i hipnotyczne? (więcej…)

CZYTAJ

POTĘGA ŻYCIA – Jak zacząć od nowa, nie zmieniając wszystkiego wokół?

potegazycia

Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia staje oko w oko z potrzebą zmiany, która często przychodzi niespodziewanie i od której tak naprawdę nie ma odwrotu. Zmiana dotyczy różnych sfer naszego życia, ale w dużej mierze będzie krążyć wokół wewnętrznej potrzeby natychmiastowej odmiany własnego losu…

Wewnętrzny głos krzyczy: „muszę coś zmienić, bo inaczej zwariuję”… Zmiana jest nieunikniona, a Ty od dzisiaj stajesz się jej mapą i przewodnikiem… (więcej…)

CZYTAJ

© 2015-2018 Psychologia życia - Wszelkie prawa zastrzeżone. / Design by Trójwizja.pl /